06-10-2022, 10:37 PM
Jeszcze ciekawostka o niklu
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11110865/
u świń ze sztucznie wywołanym niedoborem B12, suplementacja zbiła poziom homocysteiny z 85 na 50. Uratował też wątrobę przed przeładowaniem żelazem, normalizując jego poziom.
Szukam, szukam czegoś o jego związku z chorobami i nie bardzo mogę znaleźć. Ideałem byłoby porównanie stanu zdrowia w miejscach, gdzie jest go dużo w wodzie pitnej i tych, gdzie jest go mało, dokopałem się do jednego takiego badania, gdzie skupiono się na nowotworach i stwierdzono, że nie ma żadnego wpływu, ale było to badanie na małej grupie.
Nikiel jest obecny w dużych ilościach w dymie papierosowym, palacze mają go sporo we włosach, co niekoniecznie jest wskaźnikiem wysycenia organizmu, bo ten dym mógł po prostu wnikać w samego włosa. Dlatego też badania nad poziomem pierwiastka we włosach vs ryzyko chorób są mało wiarygodne. Nad poziomem we krwi raczej też, bo palacze (w tym bierni) bardzo mocno zaburzą każdą próbę przeprowadzenia analizy. Statystyka wody pitnej lub gleby byłaby tu idealna.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35685677/
tu wyszło, że osoby z wysokim poziomem niklu w moczu mają wyższe ryzyko cukrzycy. No i teoretycznie sprawa jasna, nikiel wywołuje cukrzycę, tak?
NIE
Palenie wywołuje cukrzycę, wiemy tez, że nie z powodu niklu, bo identyczny efekt mają na przykład gumy z nikotyną. Palacze mają prawie 3 razy tyle niklu w moczu, co osoby nie palące.
Jeśli nikiel miałby obniżać homocysteinę, to palacze powinni mieć niższą, ale tu jest kolejny problem, palenie mocno obniża poziom kwasu foliowego i witaminy B12, do tego stopnia, że u palaczy homocysteina rośnie. Nie wiadomo, czy gdyby nie nikiel zawarty w tytoniu, nie rosłaby jeszcze bardziej.
Kolejny problem, obecność niklu w glebie czy w wodzie często łączy się z obecnością innych metali ciężkich, w tym ołowiu, kadmu czy arsenu, które już na pewno nie mają pozytywnego wpływu na zdrowie.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17692353/
tu pompowali w szczury nikiel w dawce dziesiątki, może i setki razy wyższej niż ja to teraz robię (nie chce mi się przeliczać ile razy dokładnie wyższej), przez 2 lata, czyli całe życie szczurów. Były problemy zdrowotne, wolniej rosły i tak dalej, ale nie stwierdzono żadnych nowotworów, czy raczej nie więcej, niż można się spodziewać u szczurów w tym wieku.
Nic mądrego nie wymyślę. Brać, obserwować. Dawki dalej mam porównywalne z tym, ile niektórzy mają w diecie, czyli całkowicie bezpieczne. Chyba trochę powinienem zwiększyć, bo mam po prostu za małe, żeby to miało wpływ na zdrowie, czy pozytywny, czy negatywny.
Cholernie ciekawa sprawa, szczególnie to badanie, w którym niski poziom niklu wiązał się z nadciśnieniem. To o tyle istotne, że nikiel w dużej mierze pochodzi z papierosów, które podnoszą ciśnienie krwi. Nawet gdyby ten pierwiastek je obniżał, to efekt ten byłby "torpedowany" przez grupę badanych palących papierosy.
Kto wie, może kiedyś okaże się, że nikiel to podstawa zdrowia i mamy w populacji częste niedobory, ale nikt tego nie wykrył, bo nikt nie wpadł na to, by w ogóle szukać związku, a jak już, to zaślepiały go wyniki palaczy?
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11110865/
u świń ze sztucznie wywołanym niedoborem B12, suplementacja zbiła poziom homocysteiny z 85 na 50. Uratował też wątrobę przed przeładowaniem żelazem, normalizując jego poziom.
Szukam, szukam czegoś o jego związku z chorobami i nie bardzo mogę znaleźć. Ideałem byłoby porównanie stanu zdrowia w miejscach, gdzie jest go dużo w wodzie pitnej i tych, gdzie jest go mało, dokopałem się do jednego takiego badania, gdzie skupiono się na nowotworach i stwierdzono, że nie ma żadnego wpływu, ale było to badanie na małej grupie.
Nikiel jest obecny w dużych ilościach w dymie papierosowym, palacze mają go sporo we włosach, co niekoniecznie jest wskaźnikiem wysycenia organizmu, bo ten dym mógł po prostu wnikać w samego włosa. Dlatego też badania nad poziomem pierwiastka we włosach vs ryzyko chorób są mało wiarygodne. Nad poziomem we krwi raczej też, bo palacze (w tym bierni) bardzo mocno zaburzą każdą próbę przeprowadzenia analizy. Statystyka wody pitnej lub gleby byłaby tu idealna.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35685677/
tu wyszło, że osoby z wysokim poziomem niklu w moczu mają wyższe ryzyko cukrzycy. No i teoretycznie sprawa jasna, nikiel wywołuje cukrzycę, tak?
NIE
Palenie wywołuje cukrzycę, wiemy tez, że nie z powodu niklu, bo identyczny efekt mają na przykład gumy z nikotyną. Palacze mają prawie 3 razy tyle niklu w moczu, co osoby nie palące.
Jeśli nikiel miałby obniżać homocysteinę, to palacze powinni mieć niższą, ale tu jest kolejny problem, palenie mocno obniża poziom kwasu foliowego i witaminy B12, do tego stopnia, że u palaczy homocysteina rośnie. Nie wiadomo, czy gdyby nie nikiel zawarty w tytoniu, nie rosłaby jeszcze bardziej.
Kolejny problem, obecność niklu w glebie czy w wodzie często łączy się z obecnością innych metali ciężkich, w tym ołowiu, kadmu czy arsenu, które już na pewno nie mają pozytywnego wpływu na zdrowie.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17692353/
tu pompowali w szczury nikiel w dawce dziesiątki, może i setki razy wyższej niż ja to teraz robię (nie chce mi się przeliczać ile razy dokładnie wyższej), przez 2 lata, czyli całe życie szczurów. Były problemy zdrowotne, wolniej rosły i tak dalej, ale nie stwierdzono żadnych nowotworów, czy raczej nie więcej, niż można się spodziewać u szczurów w tym wieku.
Nic mądrego nie wymyślę. Brać, obserwować. Dawki dalej mam porównywalne z tym, ile niektórzy mają w diecie, czyli całkowicie bezpieczne. Chyba trochę powinienem zwiększyć, bo mam po prostu za małe, żeby to miało wpływ na zdrowie, czy pozytywny, czy negatywny.
Cholernie ciekawa sprawa, szczególnie to badanie, w którym niski poziom niklu wiązał się z nadciśnieniem. To o tyle istotne, że nikiel w dużej mierze pochodzi z papierosów, które podnoszą ciśnienie krwi. Nawet gdyby ten pierwiastek je obniżał, to efekt ten byłby "torpedowany" przez grupę badanych palących papierosy.
Kto wie, może kiedyś okaże się, że nikiel to podstawa zdrowia i mamy w populacji częste niedobory, ale nikt tego nie wykrył, bo nikt nie wpadł na to, by w ogóle szukać związku, a jak już, to zaślepiały go wyniki palaczy?



