06-01-2022, 12:43 PM
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/....tb02786.x
A tu sprawdzili, jak poziom niektórych pierwiastków ma się do reumatoidalnego zapalenia stawów. Dla niklu wyniki były naprawdę ciekawe, ponad 3 razy więcej było go w moczu, a to już naprawdę ciężko wytłumaczyć metabolizmem. We krwi i w moczu też było więcej. Mieli też w moczu 4 razy tyle chromu.
Jak sami autorzy sugerują, możliwe, że nikiel po prostu jest silniej przyswajany z powodu na przykład niedoboru selenu, który to niedobór jest wywołany chronicznymi stanami zapalnymi. Czyli może być i tak, że pomimo tak dużych różnic w poziomie w moczu, nie wynika to z zatrucia jako takiego, ale z tego, że chorzy dużo więcej tego wchłaniają z przewodu pokarmowego. Innymi rozwiązaniem może być fakt, że chorzy na RZS mniej się pocą, a organizm traci nikiel w dużej mierze właśnie z potem.
Nie wydaje się możliwe, żeby akurat wszyscy chorzy na RZS mieli przypadkiem dietę, w której jest kilka razy więcej niklu, więc rzucona przez autorów hipoteza zwiększonego przyswajania wydaje się bardzo prawdopodobna.
Poziom manganu był porównywalny z osobami zdrowymi, a różnice dotyczyły na przykład poziomu w komórkach odpornościowych, który to poziom wyrównywał się po podaniu leków przeciwzapalnych.
Z nowotworami jest już ciężej, bo jedne badania wykazują, że wyższy poziom manganu zwiększa ryzyko, inne, że zmniejsza. Możliwe, że nie ma znaczenia, a wyniki są zaburzone tym, że po prostu zdrowe pożywienie, czyli rośliny, zawiera tego manganu więcej.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6454842/
tu w ogóle żadnego związku nie wykryto między jakimkolwiek metalem ciężkim a ryzykiem raka, niestety niklu ani manganu nie badali.
Tak czytam o tym niklu, o jego możliwym związku ze wszelkimi możliwymi chorobami, bo robiłem wiele głupich rzeczy, ale suplementacja niklem wydaje się najgłupszą z nich. Nie wiem, czy w ogóle ktokolwiek na świecie na to wpadł. Pierwiastek jest uważany zazwyczaj za po prostu szkodliwy. Ale żadne badania, a robili ich wiele, tej szkodliwości nie potwierdziły i reputacja wzięła się głównie chyba stąd, że wdychanie jego oparów jest silnie toksyczne. To jednak nie ma wiele wspólnego z toksycznością samej substancji, ale bardziej z tym, że znajduje się nie tam, gdzie trzeba, łyżka czy ile tam wody może zabić, jak się to wleje do płuc, nie oznacza to, że woda to największa trucizna. Niemniej zła reputacja niklu jako silnej toksyny pozostała.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9882593/
a tu ciekawostka dotycząca tego, ile niklu się w ogóle przyswoi. Spożycie jajek blokowało jego przyswojenie z wody dziesięciokrotnie, podobnie z jajek przyswajała się tylko 1/10 tego, co podawali w wodzie. Nie wiadomo jednak, czy chodzi o to, że jajka blokują jego przyswajanie, czy o to, że w ogóle jest ono zablokowane jakimkolwiek pokarmem. Szkoda, że tego nie sprawdzili.
A tu sprawdzili, jak poziom niektórych pierwiastków ma się do reumatoidalnego zapalenia stawów. Dla niklu wyniki były naprawdę ciekawe, ponad 3 razy więcej było go w moczu, a to już naprawdę ciężko wytłumaczyć metabolizmem. We krwi i w moczu też było więcej. Mieli też w moczu 4 razy tyle chromu.
Jak sami autorzy sugerują, możliwe, że nikiel po prostu jest silniej przyswajany z powodu na przykład niedoboru selenu, który to niedobór jest wywołany chronicznymi stanami zapalnymi. Czyli może być i tak, że pomimo tak dużych różnic w poziomie w moczu, nie wynika to z zatrucia jako takiego, ale z tego, że chorzy dużo więcej tego wchłaniają z przewodu pokarmowego. Innymi rozwiązaniem może być fakt, że chorzy na RZS mniej się pocą, a organizm traci nikiel w dużej mierze właśnie z potem.
Nie wydaje się możliwe, żeby akurat wszyscy chorzy na RZS mieli przypadkiem dietę, w której jest kilka razy więcej niklu, więc rzucona przez autorów hipoteza zwiększonego przyswajania wydaje się bardzo prawdopodobna.
Poziom manganu był porównywalny z osobami zdrowymi, a różnice dotyczyły na przykład poziomu w komórkach odpornościowych, który to poziom wyrównywał się po podaniu leków przeciwzapalnych.
Z nowotworami jest już ciężej, bo jedne badania wykazują, że wyższy poziom manganu zwiększa ryzyko, inne, że zmniejsza. Możliwe, że nie ma znaczenia, a wyniki są zaburzone tym, że po prostu zdrowe pożywienie, czyli rośliny, zawiera tego manganu więcej.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6454842/
tu w ogóle żadnego związku nie wykryto między jakimkolwiek metalem ciężkim a ryzykiem raka, niestety niklu ani manganu nie badali.
Tak czytam o tym niklu, o jego możliwym związku ze wszelkimi możliwymi chorobami, bo robiłem wiele głupich rzeczy, ale suplementacja niklem wydaje się najgłupszą z nich. Nie wiem, czy w ogóle ktokolwiek na świecie na to wpadł. Pierwiastek jest uważany zazwyczaj za po prostu szkodliwy. Ale żadne badania, a robili ich wiele, tej szkodliwości nie potwierdziły i reputacja wzięła się głównie chyba stąd, że wdychanie jego oparów jest silnie toksyczne. To jednak nie ma wiele wspólnego z toksycznością samej substancji, ale bardziej z tym, że znajduje się nie tam, gdzie trzeba, łyżka czy ile tam wody może zabić, jak się to wleje do płuc, nie oznacza to, że woda to największa trucizna. Niemniej zła reputacja niklu jako silnej toksyny pozostała.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9882593/
a tu ciekawostka dotycząca tego, ile niklu się w ogóle przyswoi. Spożycie jajek blokowało jego przyswojenie z wody dziesięciokrotnie, podobnie z jajek przyswajała się tylko 1/10 tego, co podawali w wodzie. Nie wiadomo jednak, czy chodzi o to, że jajka blokują jego przyswajanie, czy o to, że w ogóle jest ono zablokowane jakimkolwiek pokarmem. Szkoda, że tego nie sprawdzili.



