05-29-2022, 10:54 PM
Popatrzmy jeszcze na pierwiastki śladowe w depresji
https://link.springer.com/article/10.100...018-1507-7
Cynk, dla osób z depresją vs zdrowych - 71 vs 96, niewielka różnica
Miedź - 155 vs 112
Nikiel - 23 vs 51, prawie dwa razy mniej!
Chrom, 211 vs 134, tu z kolei jest go więcej
Mangan, 63 vs 169, no to już jest mega duża różnica
Magnez, 109 vs 164, też bardzo dużo
Aluminium, 21 vs 6
Do tego witamina E, 351 vs 1231
Witamina A, 48 vs 56
Co jest z tym niklem? To bardzo duża różnica, czy to wynika z niedoboru, czy z zaburzenia jego gospodarką? Czy wskazana byłaby suplementacja? Nikiel jest niezbędny do życia, ale zazwyczaj mamy go w otoczeniu nawet więcej, niż to jest wymagane, więc częściej spotyka się z zatruciami. Jednym z objawów niedoboru niklu jest... zaburzona gospodarka cynkiem i miedzią, co prowadzi do zaburzeń w poziomie tych pierwiastków. Są też zaburzenia w funkcjonowaniu komórek skóry, co prowadzi do zmian degeneracyjnych, a także zaburzenia wzrostu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6398286/
"A marked decrease in metabolism was observed in the case of the energy sources fat, glucose, and glycogen"
Innymi słowy, gdy brakuje niklu, komórki zaczynają głodować. Z drugiej strony, w niewydolności nerek dochodzi do silnego zatrucia niklem, na skutek spadku jego usuwania z organizmu.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4003800/
tu z kolei mamy niski poziom niklu wśród dzieci z anemią
Nikiel jest tak śmiesznie tani, że za 10 zł mogę mieć zapas wystarczający na zrobienie suplementu dla całego miasta. Tylko że nikiel równie dobrze może prowadzić do zatruć, a jego niski poziom w depresji może nie mieć nic kompletnie wspólnego z objawami. No i często wywołuje różne alergie. Nigdy nigdzie nie opisano przypadku niedoboru niklu, ani też nigdy nigdzie nie próbowano jego suplementacji, bada się wyłącznie jego toksyczność.
Nie wiem no, kusi mnie, żeby spróbować przez kilkanaście dni brać jakieś niewielkie dawki, zbliżone do dawek selenu czy chromu w suplementach.
https://link.springer.com/article/10.100...018-1507-7
Cynk, dla osób z depresją vs zdrowych - 71 vs 96, niewielka różnica
Miedź - 155 vs 112
Nikiel - 23 vs 51, prawie dwa razy mniej!
Chrom, 211 vs 134, tu z kolei jest go więcej
Mangan, 63 vs 169, no to już jest mega duża różnica
Magnez, 109 vs 164, też bardzo dużo
Aluminium, 21 vs 6
Do tego witamina E, 351 vs 1231
Witamina A, 48 vs 56
Co jest z tym niklem? To bardzo duża różnica, czy to wynika z niedoboru, czy z zaburzenia jego gospodarką? Czy wskazana byłaby suplementacja? Nikiel jest niezbędny do życia, ale zazwyczaj mamy go w otoczeniu nawet więcej, niż to jest wymagane, więc częściej spotyka się z zatruciami. Jednym z objawów niedoboru niklu jest... zaburzona gospodarka cynkiem i miedzią, co prowadzi do zaburzeń w poziomie tych pierwiastków. Są też zaburzenia w funkcjonowaniu komórek skóry, co prowadzi do zmian degeneracyjnych, a także zaburzenia wzrostu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6398286/
"A marked decrease in metabolism was observed in the case of the energy sources fat, glucose, and glycogen"
Innymi słowy, gdy brakuje niklu, komórki zaczynają głodować. Z drugiej strony, w niewydolności nerek dochodzi do silnego zatrucia niklem, na skutek spadku jego usuwania z organizmu.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4003800/
tu z kolei mamy niski poziom niklu wśród dzieci z anemią
Nikiel jest tak śmiesznie tani, że za 10 zł mogę mieć zapas wystarczający na zrobienie suplementu dla całego miasta. Tylko że nikiel równie dobrze może prowadzić do zatruć, a jego niski poziom w depresji może nie mieć nic kompletnie wspólnego z objawami. No i często wywołuje różne alergie. Nigdy nigdzie nie opisano przypadku niedoboru niklu, ani też nigdy nigdzie nie próbowano jego suplementacji, bada się wyłącznie jego toksyczność.
Nie wiem no, kusi mnie, żeby spróbować przez kilkanaście dni brać jakieś niewielkie dawki, zbliżone do dawek selenu czy chromu w suplementach.



