O. jeszcze jedna rzecz się wyjaśniła.
Prostaglandyna E2, o której pisałem i którą podejrzewałem o coś związanego z obłączkami. Jak się okazuje, jest choroba, a nawet grupa chorób, w której jej poziom bardzo mocno rośnie, powodując zresztą bardzo wyraźne zmiany w wyglądzie paznokci, tzw paznokcie pałeczkowate. Teraz wystarczy znaleźć opis przypadku, gdy komuś się ta zmiana cofnęła po np przeszczepie płucoserca albo wyleczeniu raka płuc. Jeśli będzie też zmiana w wielkości obłączków, to będzie wiadome, czy ma to coś wspólnego z prostaglandyną.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...ppul.10193
tu jest opis przypadku, gdy zmiana się cofnęła po przeszczepie, ale obłączek widać tylko na kciuku, czarno białe, rozmazane zdjęcie, no klasyka, w 2002 nie było pewnie jeszcze fotografii kolorowej. Ale nawet z kciuka widać, że raczej nie ma jakiegoś bardzo dużego wpływu, o ile w ogóle jakikolwiek.
Prostaglandyna E2, o której pisałem i którą podejrzewałem o coś związanego z obłączkami. Jak się okazuje, jest choroba, a nawet grupa chorób, w której jej poziom bardzo mocno rośnie, powodując zresztą bardzo wyraźne zmiany w wyglądzie paznokci, tzw paznokcie pałeczkowate. Teraz wystarczy znaleźć opis przypadku, gdy komuś się ta zmiana cofnęła po np przeszczepie płucoserca albo wyleczeniu raka płuc. Jeśli będzie też zmiana w wielkości obłączków, to będzie wiadome, czy ma to coś wspólnego z prostaglandyną.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...ppul.10193
tu jest opis przypadku, gdy zmiana się cofnęła po przeszczepie, ale obłączek widać tylko na kciuku, czarno białe, rozmazane zdjęcie, no klasyka, w 2002 nie było pewnie jeszcze fotografii kolorowej. Ale nawet z kciuka widać, że raczej nie ma jakiegoś bardzo dużego wpływu, o ile w ogóle jakikolwiek.



