05-25-2022, 03:19 AM
Czytam, czytam, idealnie wszystko pasuje do zbyt niskiej dopaminy, albo do zbyt wysokiej serotoniny. I tu problem, te dwie rzeczy się zazwyczaj łączą i w opisie tego nie uwzględniają.
Nie ma też izolowanych przypadków zbyt niskiej serotoniny, przy dopaminie mamy chorobę Parkinsona gdzie jest to w miarę dobrze opisane. Praktycznie nie istnieją opisy objawów niskiej serotoniny inne, niż "depresja", a to akurat może mieć milion różnych przyczyn.
Czy poprawa samopoczucia po tryptofanie to jest dowód na to, że serotonina jest zbyt nisko? To bardzo ważne pytanie, jako że objawy zbyt wysokiej serotoniny i zbyt niskiej dopaminy są bardzo podobne, przynajmniej w opisach na stronach medycznych do których dotarłem. Jeśli miałem zbyt niską serotoninę, to tryptofan ją wyregulował, ale przy okazji obniżył lekko dopaminę, co dało objawy jej niedoboru. Jeśli nie miałem, to objawy od początku już były związane z nadmiarem serotoniny i tryptofan jeszcze to pogorszył.
I czy to ma jakikolwiek w ogóle związek z obłączkami?
Nie ma też izolowanych przypadków zbyt niskiej serotoniny, przy dopaminie mamy chorobę Parkinsona gdzie jest to w miarę dobrze opisane. Praktycznie nie istnieją opisy objawów niskiej serotoniny inne, niż "depresja", a to akurat może mieć milion różnych przyczyn.
Czy poprawa samopoczucia po tryptofanie to jest dowód na to, że serotonina jest zbyt nisko? To bardzo ważne pytanie, jako że objawy zbyt wysokiej serotoniny i zbyt niskiej dopaminy są bardzo podobne, przynajmniej w opisach na stronach medycznych do których dotarłem. Jeśli miałem zbyt niską serotoninę, to tryptofan ją wyregulował, ale przy okazji obniżył lekko dopaminę, co dało objawy jej niedoboru. Jeśli nie miałem, to objawy od początku już były związane z nadmiarem serotoniny i tryptofan jeszcze to pogorszył.
I czy to ma jakikolwiek w ogóle związek z obłączkami?



