05-09-2022, 05:04 AM
AGEs to na pewno zły trop. Zbyt małe różnice w chorobach, zbyt dużo zależy od tego, jaką dietę ma się akurat w tym miesiącu, to jest mocno niestabilne.
Zarówno witamina A, jak i witamina E, czy ogólnie antyoksydanty, są złym tropem, nie sprawdziły się ani u mnie, ani u znajomego, który też ma podobny problem (brak obłączków i słabsze samopoczucie, odkąd zanikły).
Pojęcia nie mam, jak sprawdzić, czy to może być coś z układem przywspółczulnym, dalej o tym myślę, ale nic nie wymyśliłem. Możliwe, że w 2010 zadziałał żeń-szeń, a półtora roku temu piracetam, regulując równowagę współczulnego i przywspółczulnego.
Suple biorę dla ogólnego zdrowia, nic konkretnie związanego z obłączkami, nie licząc melatoniny, którą staram się brać regularnie. Końskie dawki beta alaniny plus trochę białka, żeby dostarczyć histydynę, niezbędną do przyswojenia tej beta alaniny, to teoretycznie może jakoś wpłynąć na paznokcie. Tak spróbuję potrzymać przez jakiś czas. Q10, który dostałem w prezencie. Kwas alfa liponowy i karnityna, ale niezbyt regularnie. N-acetylocysteina. D3 w okolicach normalnego zapotrzebowania. Co ja jeszcze miałem... aaa, CLA.
Beta alanina i produkowana z niej w organizmie karnozyna to w ogóle cud miód, suplement dobry na "wszystko", tylko zastanawiam się, czy robię to dobrze, czy czegoś nie brakuje. Może razem z tym trzeba antyoksydanty, żeby zostało w pełni przyswojone przez organizm, albo jakieś jeszcze cuda na kiju.
Co tam słychać w badaniach...
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33678975/
objaw Terry;ego pojawił się po krwawieniu z przewodu pokarmowego, może już o tym pisałem, mało znaczące. Poza tym cisza, żadnych nowych badań.
https://www.jscimedcentral.com/Dermatolo...2-1008.php
tu cały artykuł o tym, co tam się dzieje pod paznokciem, ale niewiele z niego wynika
Przyjrzyjmy się jeszcze raz depresji i poziomi różnych substancji w paznokciach. Tak, zbadali to!
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5366181/
Co rzuca się w oczy - mangan. Zdrowa osoba z najwyższym poziomem manganu w paznokciach w dalszym ciągu miała go mniej, niż osoba z depresją z najniższym poziomem. Co prawda różnice nie są jakieś kolosalne, bo to wszystko jednak leży na skali blisko siebie, ale widoczne.
Żelazo, osoby z depresją mają złogi żelaza w paznokciach. To można akurat tłumaczyć zaburzonym cyklem metylacji, niezbędnym do tego, by żelazo zostało wykorzystane, a także niskim poziomem antyoksydantów.
Cynk. Osoby z depresją mają go o wiele mniej.
Zarówno witamina A, jak i witamina E, czy ogólnie antyoksydanty, są złym tropem, nie sprawdziły się ani u mnie, ani u znajomego, który też ma podobny problem (brak obłączków i słabsze samopoczucie, odkąd zanikły).
Pojęcia nie mam, jak sprawdzić, czy to może być coś z układem przywspółczulnym, dalej o tym myślę, ale nic nie wymyśliłem. Możliwe, że w 2010 zadziałał żeń-szeń, a półtora roku temu piracetam, regulując równowagę współczulnego i przywspółczulnego.
Suple biorę dla ogólnego zdrowia, nic konkretnie związanego z obłączkami, nie licząc melatoniny, którą staram się brać regularnie. Końskie dawki beta alaniny plus trochę białka, żeby dostarczyć histydynę, niezbędną do przyswojenia tej beta alaniny, to teoretycznie może jakoś wpłynąć na paznokcie. Tak spróbuję potrzymać przez jakiś czas. Q10, który dostałem w prezencie. Kwas alfa liponowy i karnityna, ale niezbyt regularnie. N-acetylocysteina. D3 w okolicach normalnego zapotrzebowania. Co ja jeszcze miałem... aaa, CLA.
Beta alanina i produkowana z niej w organizmie karnozyna to w ogóle cud miód, suplement dobry na "wszystko", tylko zastanawiam się, czy robię to dobrze, czy czegoś nie brakuje. Może razem z tym trzeba antyoksydanty, żeby zostało w pełni przyswojone przez organizm, albo jakieś jeszcze cuda na kiju.
Co tam słychać w badaniach...
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33678975/
objaw Terry;ego pojawił się po krwawieniu z przewodu pokarmowego, może już o tym pisałem, mało znaczące. Poza tym cisza, żadnych nowych badań.
https://www.jscimedcentral.com/Dermatolo...2-1008.php
tu cały artykuł o tym, co tam się dzieje pod paznokciem, ale niewiele z niego wynika
Przyjrzyjmy się jeszcze raz depresji i poziomi różnych substancji w paznokciach. Tak, zbadali to!
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5366181/
Co rzuca się w oczy - mangan. Zdrowa osoba z najwyższym poziomem manganu w paznokciach w dalszym ciągu miała go mniej, niż osoba z depresją z najniższym poziomem. Co prawda różnice nie są jakieś kolosalne, bo to wszystko jednak leży na skali blisko siebie, ale widoczne.
Żelazo, osoby z depresją mają złogi żelaza w paznokciach. To można akurat tłumaczyć zaburzonym cyklem metylacji, niezbędnym do tego, by żelazo zostało wykorzystane, a także niskim poziomem antyoksydantów.
Cynk. Osoby z depresją mają go o wiele mniej.



