05-03-2022, 03:26 AM
Eh, znowu zacząłem cukru za dużo żreć, miałem to wyregulować ale jak zawsze, nałóg wygrał. Co gorsza, zbyt wysoki cukier mocno szkodzi na aktywność przywspółczulnego.
Zastanawiam się, co jeszcze można tu zrobić. Patrzę w internet, czy są jakieś zioła, suple które się stosuje konkretnie na podniesie przywspółczulnego. No i jest kłopot, bo wszyscy sprzedają rzeczy, które po prostu uspokajają i reklamują jako "wspomaganie przywspółczulnego".
Hupercyna A? Mocno wpływa na cholinę, a skutki uboczne jej stosowania wynikają z właśnie zbyt mocnej aktywności przywspółczulnego. Przydałby się ktoś na miejscu kto jest równie wkręcony w suple, przecież nie kupię KOLEJNEGO opakowania jakiegoś dziwnego zioła, które to już będzie? Ale złożyć się z kimś po połowie to już nie tak głupio. No i trochę boję się reakcji organizmu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33189432/
Karnozyna dość skutecznie regulowała autonomiczny układ nerwowy i normalizowała działanie przywspółczulnego u chorych na stwardnienie rozsiane, nie ma powodu, by nie przełożyło się to na osoby zdrowe. Miałem do niej wrócić, tylko najpierw mocno wysycić cały organizm tauryną. Muszę o tej taurynie pamiętać i szybko wrócić do karnozyny, bo ona jest po prostu bardzo zdrowa.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7231600/
tu mają całe opracowanie na temat związku pomiędzy poziomem witamin i minerałów, a aktywnością przywspółczulnego układu nerwowego. Nic nowego, tylko jedna rzecz jest ciekawa, koenzym Q10 zdaje się mieć wyraźny wpływ. Są też doniesienia, że ludzie którzy biorą Q10 mają dużą poprawę HRV, wskaźnik który można na upartego samemu zmierzyć domowym monitorem, jakimś dokładniejszym pulsometrem.
Zastanawiam się, co jeszcze można tu zrobić. Patrzę w internet, czy są jakieś zioła, suple które się stosuje konkretnie na podniesie przywspółczulnego. No i jest kłopot, bo wszyscy sprzedają rzeczy, które po prostu uspokajają i reklamują jako "wspomaganie przywspółczulnego".
Hupercyna A? Mocno wpływa na cholinę, a skutki uboczne jej stosowania wynikają z właśnie zbyt mocnej aktywności przywspółczulnego. Przydałby się ktoś na miejscu kto jest równie wkręcony w suple, przecież nie kupię KOLEJNEGO opakowania jakiegoś dziwnego zioła, które to już będzie? Ale złożyć się z kimś po połowie to już nie tak głupio. No i trochę boję się reakcji organizmu.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33189432/
Karnozyna dość skutecznie regulowała autonomiczny układ nerwowy i normalizowała działanie przywspółczulnego u chorych na stwardnienie rozsiane, nie ma powodu, by nie przełożyło się to na osoby zdrowe. Miałem do niej wrócić, tylko najpierw mocno wysycić cały organizm tauryną. Muszę o tej taurynie pamiętać i szybko wrócić do karnozyny, bo ona jest po prostu bardzo zdrowa.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7231600/
tu mają całe opracowanie na temat związku pomiędzy poziomem witamin i minerałów, a aktywnością przywspółczulnego układu nerwowego. Nic nowego, tylko jedna rzecz jest ciekawa, koenzym Q10 zdaje się mieć wyraźny wpływ. Są też doniesienia, że ludzie którzy biorą Q10 mają dużą poprawę HRV, wskaźnik który można na upartego samemu zmierzyć domowym monitorem, jakimś dokładniejszym pulsometrem.



