04-06-2022, 11:02 AM
ćwiczę już ponad tydzień.
Narazie Efektów jako takich nie ma poza tym,że zaczeło wszystko chrupać w kręgosłupie szyjnym,ale jadę dalej z tym koksem.Mam wrażenie, że zawrotów głowy jest Mniej,ale zobaczymy
fajną rzecz kupiłem za 30 zł tzw duoball do rozmasowywania mięsni kręgosłupa i tu w okolicach potylicy i fajnie się sprawdza. Mocno Mnie to relaksuje. byłem z aktualnym zdjęciem RTG i rezonansem który robiłem 3 lata temu u ortopedy.
Mówi,że ucisków na nerwy nie ma,ale są pospinane mieśnie i trzeba ćwiczyć i ćwiczyć i że jak nie ma ucisków więc mogę nawet mocno naginać kręgosłup. Z ciekawych rzeczy co zauważyłem jak naginam głowę w prawo przytrzymuje ręką i głową oporuje normalnie oddycham i wszystko spoko.Natomiast jak naginam głowę w lewo to po 10-15 sekundach zaczynam dyszeć jak parowóz i tak jakby nie mogę złapać oddechu
Narazie Efektów jako takich nie ma poza tym,że zaczeło wszystko chrupać w kręgosłupie szyjnym,ale jadę dalej z tym koksem.Mam wrażenie, że zawrotów głowy jest Mniej,ale zobaczymy
fajną rzecz kupiłem za 30 zł tzw duoball do rozmasowywania mięsni kręgosłupa i tu w okolicach potylicy i fajnie się sprawdza. Mocno Mnie to relaksuje. byłem z aktualnym zdjęciem RTG i rezonansem który robiłem 3 lata temu u ortopedy.Mówi,że ucisków na nerwy nie ma,ale są pospinane mieśnie i trzeba ćwiczyć i ćwiczyć i że jak nie ma ucisków więc mogę nawet mocno naginać kręgosłup. Z ciekawych rzeczy co zauważyłem jak naginam głowę w prawo przytrzymuje ręką i głową oporuje normalnie oddycham i wszystko spoko.Natomiast jak naginam głowę w lewo to po 10-15 sekundach zaczynam dyszeć jak parowóz i tak jakby nie mogę złapać oddechu



