04-01-2022, 04:52 AM
Oh wow
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5907425/
ciśnienie spadło o 13/8 po 12 tygodniach wysokich dawek kwasu alfa liponowego.
tu z kolei próbowali wywołać u szczurów raka piersi, ale jednej z grup podali też kwas alfa liponowy
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25847504/
Zachorowało 60% szczurów z grupy "placebo", ale tylko 10% z grupy, która dostała dodatkowo kwas alfa liponowy. Chorowały sześć razy rzadziej!
https://www.hindawi.com/journals/tswj/2012/509838/
tu z kolei myszy miały wszczepiony nowotwór, ale część z nich dostała też kwas alfa liponowy. Po 2 tygodniach żyło 20% myszy kontrolnych, ale aż 70% tych, które dodatkowo dostały ALA.
https://febs.onlinelibrary.wiley.com/doi...5463.12820
Tu z kolei ALA zmniejszył dwukrotnie ilość guzów u myszy, którym próbowano wszczepić nowotwór płuc, a tam gdzie się rozwinął, rósł ponad dwa razy wolniej.
No dobra, ale czy to oznacza, że ALA chroni przed chorobą, czy tylko to, że działa jak chemioterapia? Czy nie ma skutków ubocznych u ludzi zdrowych? Czy można to brać w małych dawkach przez całe życie? 300 mg dziennie to zawrotne koszty 100 zł rocznie, czyli w zasadzie tyle, co nic. Jedyne istotne pytanie, to czy suplementacja przynosi korzyści zdrowotne, czy nie niesie ze sobą żadnych szkód, które mogłyby nad tymi korzyściami przeważyć.
No dobra, przekonały mnie te badania nad nowotworami, paskudna choroba, na którą zachoruje statystycznie co drugi mieszkaniec Polski, na dodatek nie da się jej tak prosto uniknąć jak miażdżycy czy cukrzycy, zresztą ALA likwidował też zmiany miażdżycowe w badaniach i ładnie regulował cukrzycę.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5907425/
ciśnienie spadło o 13/8 po 12 tygodniach wysokich dawek kwasu alfa liponowego.
tu z kolei próbowali wywołać u szczurów raka piersi, ale jednej z grup podali też kwas alfa liponowy
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25847504/
Zachorowało 60% szczurów z grupy "placebo", ale tylko 10% z grupy, która dostała dodatkowo kwas alfa liponowy. Chorowały sześć razy rzadziej!
https://www.hindawi.com/journals/tswj/2012/509838/
tu z kolei myszy miały wszczepiony nowotwór, ale część z nich dostała też kwas alfa liponowy. Po 2 tygodniach żyło 20% myszy kontrolnych, ale aż 70% tych, które dodatkowo dostały ALA.
https://febs.onlinelibrary.wiley.com/doi...5463.12820
Tu z kolei ALA zmniejszył dwukrotnie ilość guzów u myszy, którym próbowano wszczepić nowotwór płuc, a tam gdzie się rozwinął, rósł ponad dwa razy wolniej.
No dobra, ale czy to oznacza, że ALA chroni przed chorobą, czy tylko to, że działa jak chemioterapia? Czy nie ma skutków ubocznych u ludzi zdrowych? Czy można to brać w małych dawkach przez całe życie? 300 mg dziennie to zawrotne koszty 100 zł rocznie, czyli w zasadzie tyle, co nic. Jedyne istotne pytanie, to czy suplementacja przynosi korzyści zdrowotne, czy nie niesie ze sobą żadnych szkód, które mogłyby nad tymi korzyściami przeważyć.
No dobra, przekonały mnie te badania nad nowotworami, paskudna choroba, na którą zachoruje statystycznie co drugi mieszkaniec Polski, na dodatek nie da się jej tak prosto uniknąć jak miażdżycy czy cukrzycy, zresztą ALA likwidował też zmiany miażdżycowe w badaniach i ładnie regulował cukrzycę.



