04-01-2022, 02:02 AM
Wracając do AIDS
https://www.sciencedirect.com/science/ar...8418302239
Tam w artykule wprost mówią, że poziom CD4 spada w głównej mierze nie przez wirusa, ale przez stres oksydacyjny. Czyli to, o czym "te antynaukowe świry" mówiły od samego początku.
Kurcze, z tymi badaniami z hiv/aids jest ten problem, że one potrafią być całkowicie zafałszowane, dają sprzeczne, dosłownie w całkowitej opozycji do siebie wyniki, jeśli różni naukowcy badają to samo zagadnienie.
W sumie to dobrze, że moim problemem są jakieś... obłączki, a nie śmiertelna infekcja.
Kończy mi się karnityna, supel, który powinien brać każdy wege. I tak myślę, czy zamówić razem z kwasem alfa liponowym, który miał bardzo silne działanie likwidujące stres oksydacyjny, do tego działał synergicznie z karnityną? Zamówić do tego Q10? Wszystko idzie od tego samego sprzedawcy, w jednej paczce by się zmieściło. Alfa liponowy parę razy testowałem, niby nie miał efektu, ale to jedna z tych rzeczy, których się nie czuje, mózg przestaje się zużywać, jest chroniony przed chorobami degeneracyjnymi. 50 zł na pół roku niskich dawek. Czy warto to brać jako rzecz "na wszelki wypadek", ot zagadka.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...8418302239
Tam w artykule wprost mówią, że poziom CD4 spada w głównej mierze nie przez wirusa, ale przez stres oksydacyjny. Czyli to, o czym "te antynaukowe świry" mówiły od samego początku.
Kurcze, z tymi badaniami z hiv/aids jest ten problem, że one potrafią być całkowicie zafałszowane, dają sprzeczne, dosłownie w całkowitej opozycji do siebie wyniki, jeśli różni naukowcy badają to samo zagadnienie.
W sumie to dobrze, że moim problemem są jakieś... obłączki, a nie śmiertelna infekcja.
Kończy mi się karnityna, supel, który powinien brać każdy wege. I tak myślę, czy zamówić razem z kwasem alfa liponowym, który miał bardzo silne działanie likwidujące stres oksydacyjny, do tego działał synergicznie z karnityną? Zamówić do tego Q10? Wszystko idzie od tego samego sprzedawcy, w jednej paczce by się zmieściło. Alfa liponowy parę razy testowałem, niby nie miał efektu, ale to jedna z tych rzeczy, których się nie czuje, mózg przestaje się zużywać, jest chroniony przed chorobami degeneracyjnymi. 50 zł na pół roku niskich dawek. Czy warto to brać jako rzecz "na wszelki wypadek", ot zagadka.



