03-28-2022, 06:41 AM
(03-28-2022, 04:58 AM)tomakin napisał(a): Nie no, jest bardzo dużo czynników, które wpływają na równowagę autonomicznego. Tylko czy to faktycznie ma taki wpływ? Z książki by wynikało, że cuda na kiju i w ogóle, ale popatrzmy jak medytacja, która bardzo mocno reguluje te układy, wpływa na ciśnienie krwi, które jest według autorów książki mocno związane właśnie z nadaktywnością współczulnego:No tak z drugiej strony są to tak proste rzeczy i wymagające tak mało wysiłku, że szkoda byłoby nie spróbować.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32373739/
Faktycznie spadło, ale o niecałe 7 na 2,5. Ja sobie teraz zmianą diety i suplami zbiłem o ponad 20.
Tu mamy dla nerwicy lękowej:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1609875/
Faktycznie spadek jest już dużo wyraźniejszy, niż przy nadciśnieniu, ale dalej słabszy niż uzyskany zwykłymi witaminami w badaniu, które wrzucałem niedawno. Nie wiadomo też, na ile zadziałała tam medytacja jako taka, a na ile efekt placebo i ogólnie kontakt z drugim człowiekiem, sporo badań wykazało, że wystarczy zmusić pacjenta do wyjścia z domu, żeby wyniki poprawiły się czasem do całkowitego wyzdrowienia.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30766497/
tu mamy już drażnienie nerwu błędnego impulsami elektromagnetycznymi, czy czymś takim, więc nie ma mowy o placebo. Efekty w depresji w zasadzie zerowe.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20633378/
tu już zrobili wszczep, który działał przez wiele lat, efekty jakieś były, ale nie porażały.
No nie wiem, zawsze mi się czerwona lampka zapalała, gdy widziałem takie książki z hurraoptymistycznymi tytułami, za to z zerową w zasadzie bazą badań, mających dowodzić skuteczności opisywanych tam metod. To, co nauka do tej pory powiedziała o wpływie zarówno nerwu błędnego, jak i ogólnie stymulacji układy przywspółczulnego zdaje się dość jasno wykazywać, że to po prostu ściema. Owszem, działa w jakimś tam stopniu, ale to będzie może kilka procent tego, co w książce naobiecywali.
Jeżeli chodzi o ten masaż to może być tak, że wyjście z domu i relaks a nie o sam masaż (zajęcie czymś głowy powoduje aktywacje przywspółczulnego)



