03-27-2022, 05:37 PM
(03-27-2022, 02:36 AM)tomakin napisał(a): Pierwsze co czytam i już jest wesoło. Aktywacja przywspółczulnego została tam przedstawiona jako zdolność / chęć do interakcji społecznych. Po piracetamie miałem mega dużą chęć do takowych (nawet parę razy o tym pisałem, kosmos kompletny, nagle chciałem jakieś zloty ludzi organizować, robić organizację wege w mieście), co by mogło oznaczać, że przywspółczulny był mocno pobudzony. Ma to też związek z ukrwieniem mózgu czy może aktywnością komórek nerwowych, piracetam nic innego nie robi jak właśnie pobudza komórki nerwowe do pracy.
Jeśli obłączki zależą od przywspółczulnego, to może rok temu właśnie piracetam zadziałał, pobudzając go do pracy.
Nie wpadłem na to, żeby aktywność przywspółczulnego definiować przez chęci do kontaktów interpersonalnych.
Jeżeli faktycznie układ przywspółczulny ma wpływ, aż na tyle rzeczy to jest bardzo prawdopodobne. w sumie na logikę jeżeli rośnie twoje dobre samopoczucie i pewność siebie to pewnie i rośnie chęć kontaktów społecznych,albo przynajmniej ja tak mam
Chociaż gdyby nie te ataki Paniki to ja bym mógł zamiast Bidena przemawiać. Hahahah



