03-17-2022, 05:39 PM
O tym nerwie błędnym jest cały artykuł, gdzie wyjaśniają jego rolę
https://www.frontiersin.org/articles/10....00044/full
I nawet są terapie polegające na jego stymulacji, ale to robią podczepiając elektrody czy tam w inny sposób drażniąc go impulsami elektrycznymi.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28152451/
Tu opisano metody aktywacji nerwu błędnego:
- powolne oddychanie, jak opisałem wcześniej
- mantra "OM" i ogólnie takie śpiewanie niskich tonów, chodzi tu bardziej o wibracje
- muzyka relaksacyjna, Mozart
- medytacja
- wszelkiego rodzaju aktywność fizyczna, w tym aerobik, rozciąganie i ćwiczenia siłowe
- omega 3
- probiotyki
- głodówki
- zanurzanie twarzy pod zimną wodę
Z tego wszystkiego te mantry wydają się najciekawsze, bo proste i jednocześnie robi się ćwiczenia oddechowe oraz medytację.
Myślę, że do tego powinno się podejść tak, jak do nerwicy, zrobić to samo, co się robiło przy niej. Założyć, że dalej mam problemy z lękiem uogólnionym i nerwowością, chociaż tego na co dzień kompletnie nie czuję. Może nawet jakąś bardzo słabą tężyczkę. Skupić na magnezie, wapniu i antyoksydantach.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23754591/
Osoby z lękami miały 20% niższy poziom cynku, prawie 2 razy wyższy miedzi, manganu i żelaza. Pytanie tylko, na ile to odzwierciedla niedobory i zatrucia w diecie, a na ile reakcje w organizmie powiększające stężenie we krwi.
Może być tak, że po prostu się przyzwyczaiłem do lękliwości i traktuję to jako stan normalny, a dopiero po jej ustąpieniu poczułbym różnicę.
https://www.frontiersin.org/articles/10....00044/full
I nawet są terapie polegające na jego stymulacji, ale to robią podczepiając elektrody czy tam w inny sposób drażniąc go impulsami elektrycznymi.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28152451/
Tu opisano metody aktywacji nerwu błędnego:
- powolne oddychanie, jak opisałem wcześniej
- mantra "OM" i ogólnie takie śpiewanie niskich tonów, chodzi tu bardziej o wibracje
- muzyka relaksacyjna, Mozart
- medytacja
- wszelkiego rodzaju aktywność fizyczna, w tym aerobik, rozciąganie i ćwiczenia siłowe
- omega 3
- probiotyki
- głodówki
- zanurzanie twarzy pod zimną wodę
Z tego wszystkiego te mantry wydają się najciekawsze, bo proste i jednocześnie robi się ćwiczenia oddechowe oraz medytację.
Myślę, że do tego powinno się podejść tak, jak do nerwicy, zrobić to samo, co się robiło przy niej. Założyć, że dalej mam problemy z lękiem uogólnionym i nerwowością, chociaż tego na co dzień kompletnie nie czuję. Może nawet jakąś bardzo słabą tężyczkę. Skupić na magnezie, wapniu i antyoksydantach.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23754591/
Osoby z lękami miały 20% niższy poziom cynku, prawie 2 razy wyższy miedzi, manganu i żelaza. Pytanie tylko, na ile to odzwierciedla niedobory i zatrucia w diecie, a na ile reakcje w organizmie powiększające stężenie we krwi.
Może być tak, że po prostu się przyzwyczaiłem do lękliwości i traktuję to jako stan normalny, a dopiero po jej ustąpieniu poczułbym różnicę.



