03-15-2022, 07:54 AM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15246208/
Poziom argininy i tlenków azotu w alkoholowej marskości wątroby, czyli tej, gdzie objaw Terry'ego jest najmocniejszy. Arginina jest mniej więcej taka sama, tlenki azotu wywalają pod sufit, ale dopiero przy silnych zmianach. Przy niewielkich, nie ma wyraźnego wzrostu. A jako że objaw Terry'ego pojawia się już przy niewielkich zmianach, to by mogło sugerować, że nie jest on wywołany tlenkami azotu i argininą, w każdym razie nie we krwi obwodowej, bo może być tak, że jest podwyższony w żyle wrotnej, a na obwodzie niski.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC3949264/
https://academic.oup.com/qjmed/article/9...27/1572047
tu jest wyjaśniony ten mechanizm, ale za cholerę nie widzę, jak to ma się do stanów na przykład niedożywienia, gdzie też objaw Terry'ego się pojawia.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9286236/
anemia pogłębia te zmiany w układzie krążenia
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC7701970/
tu z kolei rzucili hasło, że te zmiany w krążeniu są wywołane niczym innym, jak nadaktywnością układu współczulnego.
I może tu jednak będzie tkwiło rozwiązanie, już o tym pisałem wielokrotnie, ale tego nie idzie zbadać. Nadaktywność współczulnego to coś, co wywołuje nerwicę, albo jest przez nią wywoływane. Od tego zależy szybkość regeneracji i wzrostu niektórych tkanek. Jest opcja, że obłączki rosną, gdy jest zwiększona aktywność przywspółczulnego, a maleją, gdy współczulnego.
Ale to jest tak cholernie skomplikowane, że boję się nawet do tego podchodzić. W jednym miejscu organizmu może być nadmiar współczulnego, a w innym z kolei jego niedobór. Kiedyś ogarnąłem, że jest taka specyficzna choroba, w której jest nadmierna aktywność tego układu w jednej ręce, albo w obu. Tylko nie mogłem nigdzie znaleźć fotek obu rąk, albo ręki przed i po terapii.
Witamina E wycisza ten układ, może stąd wzrost obłączków u osób, które były nią leczone? Może jednak piracetam był tym czymś, co zadziałało rok temu, poprzez wyciszenie tegoż układu?
Poziom argininy i tlenków azotu w alkoholowej marskości wątroby, czyli tej, gdzie objaw Terry'ego jest najmocniejszy. Arginina jest mniej więcej taka sama, tlenki azotu wywalają pod sufit, ale dopiero przy silnych zmianach. Przy niewielkich, nie ma wyraźnego wzrostu. A jako że objaw Terry'ego pojawia się już przy niewielkich zmianach, to by mogło sugerować, że nie jest on wywołany tlenkami azotu i argininą, w każdym razie nie we krwi obwodowej, bo może być tak, że jest podwyższony w żyle wrotnej, a na obwodzie niski.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC3949264/
https://academic.oup.com/qjmed/article/9...27/1572047
tu jest wyjaśniony ten mechanizm, ale za cholerę nie widzę, jak to ma się do stanów na przykład niedożywienia, gdzie też objaw Terry'ego się pojawia.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9286236/
anemia pogłębia te zmiany w układzie krążenia
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC7701970/
tu z kolei rzucili hasło, że te zmiany w krążeniu są wywołane niczym innym, jak nadaktywnością układu współczulnego.
I może tu jednak będzie tkwiło rozwiązanie, już o tym pisałem wielokrotnie, ale tego nie idzie zbadać. Nadaktywność współczulnego to coś, co wywołuje nerwicę, albo jest przez nią wywoływane. Od tego zależy szybkość regeneracji i wzrostu niektórych tkanek. Jest opcja, że obłączki rosną, gdy jest zwiększona aktywność przywspółczulnego, a maleją, gdy współczulnego.
Ale to jest tak cholernie skomplikowane, że boję się nawet do tego podchodzić. W jednym miejscu organizmu może być nadmiar współczulnego, a w innym z kolei jego niedobór. Kiedyś ogarnąłem, że jest taka specyficzna choroba, w której jest nadmierna aktywność tego układu w jednej ręce, albo w obu. Tylko nie mogłem nigdzie znaleźć fotek obu rąk, albo ręki przed i po terapii.
Witamina E wycisza ten układ, może stąd wzrost obłączków u osób, które były nią leczone? Może jednak piracetam był tym czymś, co zadziałało rok temu, poprzez wyciszenie tegoż układu?



