Fun fact: od początku tej wojny, więcej osób zmarło w Polsce z powodu covid, niż na Ukrainie z powodu ruskich bomb i kul, wliczając w to zarówno wojsko, jak i ludność cywilną. Oni jeszcze na plus na tym wyjdą, straty w ludności pomijalne, reformy jakie po tym nastąpią wyplenią korupcję, która była tam główną przyczyną zastoju, inwestycje USA i UE podciągną gospodarkę w rok mocniej, niż oni to zrobili w 20 lat.
Obłączki bez zmian, za to objaw Terry'ego chyba jest sporo słabszy, ale może mi się tylko wydaje. Co do rozkmin o równowadze estrogenu, testosteronu i ogólnie gospodarki sterydami, jako potencjalnej przyczyny tego objawu, co sugeruje część naukowców, po DHEA i DAA powinien skoczyć teść, a objawem jego zwiększenia może być między innymi łojotokowe zapalenie skóry głowy, taki rodzaj łupieżu. Z kolei estrogen powinien to likwidować. I faktycznie, pojawiło się.
Może białko jednak zaczyna działać, ale to naprawdę byłoby bardzo dziwne, gdybym przez tyle lat miał go za mało, nawet zakładając, że miałem dodatkowe niedobory, które uniemożliwiały wykorzystanie tegoż białka, przez co nawet przy dobrej podaży w diecie występowałby niedobór na poziomie komórki.
A może MCT, które reguluje florę jelitową i częściowo też gospodarkę cukrem?
Może te końskie dawki tauryny, które zacząłem brać wczoraj? U szczurów tauryna wyleczyła zmiany w krążeniu, które odpowiadają za objaw Terry'ego. (albo i nie odpowiadają, naukowcy dalej nie wiedzą, czy to na pewno wynika z nadciśnienia wrotnego)
DHEA i DAA odstawiam, zanim wyłysieję. Trzymam się dalej białka, MCT, witaminy E i czasem A. To jednak po A pojawiają się te zastrzały na paznokciach, ostatnio zastanawiałem się, co może być ich przyczyną. Trzymam wysoki poziom tych aminokwasów, których poziom spada w chorobach, w których pojawia się objaw Terry'ego, czyli biorę BCAA, lizynę i cysteinę. Cynk i B complex, bo to jest niezbędne do wykorzystania białka. No i tauryna.
Obłączki bez zmian, za to objaw Terry'ego chyba jest sporo słabszy, ale może mi się tylko wydaje. Co do rozkmin o równowadze estrogenu, testosteronu i ogólnie gospodarki sterydami, jako potencjalnej przyczyny tego objawu, co sugeruje część naukowców, po DHEA i DAA powinien skoczyć teść, a objawem jego zwiększenia może być między innymi łojotokowe zapalenie skóry głowy, taki rodzaj łupieżu. Z kolei estrogen powinien to likwidować. I faktycznie, pojawiło się.
Może białko jednak zaczyna działać, ale to naprawdę byłoby bardzo dziwne, gdybym przez tyle lat miał go za mało, nawet zakładając, że miałem dodatkowe niedobory, które uniemożliwiały wykorzystanie tegoż białka, przez co nawet przy dobrej podaży w diecie występowałby niedobór na poziomie komórki.
A może MCT, które reguluje florę jelitową i częściowo też gospodarkę cukrem?
Może te końskie dawki tauryny, które zacząłem brać wczoraj? U szczurów tauryna wyleczyła zmiany w krążeniu, które odpowiadają za objaw Terry'ego. (albo i nie odpowiadają, naukowcy dalej nie wiedzą, czy to na pewno wynika z nadciśnienia wrotnego)
DHEA i DAA odstawiam, zanim wyłysieję. Trzymam się dalej białka, MCT, witaminy E i czasem A. To jednak po A pojawiają się te zastrzały na paznokciach, ostatnio zastanawiałem się, co może być ich przyczyną. Trzymam wysoki poziom tych aminokwasów, których poziom spada w chorobach, w których pojawia się objaw Terry'ego, czyli biorę BCAA, lizynę i cysteinę. Cynk i B complex, bo to jest niezbędne do wykorzystania białka. No i tauryna.



