03-08-2022, 09:36 PM
O, ktoś z wykopu śledzi wątek, priva mi napisał, że prawie w ogóle nie ma obłączków, włosy mu lecą, robił badania aminokwasów we krwi i miał bardzo nisko cysteinę i izoleucynę. Przez wiele miesięcy stosował zarówno cysteinę, jak i biotynę, bez efektów jeśli chodzi o obłączki.
To jest jak ze wszystkim innym, potrzeba wielu czynników jednocześnie, żeby coś zadziałało. Jak z samochodem, nie pojedziemy bez paliwa, ale jak ktoś wykręcił świece, to i można całą cysternę wlać do baku, a nawet nie odpali.
Cysteina może być tu jakiś fragmentem rozwiązania, ale tylko fragmentem. Jak jej nie ma, obłączki pewnie nie urosną, bo nie będą miały z czego się budować, ale to nie znaczy, że jeśli nią zalejemy organizm, to na pewno ją wykorzysta. Synteza keratyny ma wiele wymogów, zresztą może być nawet tak, że nadmiar wolnych rodników po prostu spali cysteinę ile by jej nie było w diecie, dopiero ich likwidacja sprawi, że będą mogły być wykorzystane.
A może to wszystko rozbija się gdzieś tam o hormony, o jakieś równowagi układów współczulnego / przywspółczulnego, o inne tego typu rzeczy, które są tak złożone, że nie ma opcji żebym coś tu wymyślił.
Niemniej póki co trzeba skupić się na kilku rzeczach, które wyklarowały się po tych ostatnich badaniach które tu wrzuciłem
Na same obłączki:
- musi być dużo cysteiny w diecie
- poziom wolnych rodników musi być zbity do zera witaminami C i E
- powinno się uzupełnić zarówno magnez, jak i witaminę D3
- powinien być wysoki poziom witaminy B12
- biotyna, ewentualnie cynk
Na objaw Terry'ego
- aminokwasy rozgałęzione plus lizyna
- DHEA + DAA
To jest jak ze wszystkim innym, potrzeba wielu czynników jednocześnie, żeby coś zadziałało. Jak z samochodem, nie pojedziemy bez paliwa, ale jak ktoś wykręcił świece, to i można całą cysternę wlać do baku, a nawet nie odpali.
Cysteina może być tu jakiś fragmentem rozwiązania, ale tylko fragmentem. Jak jej nie ma, obłączki pewnie nie urosną, bo nie będą miały z czego się budować, ale to nie znaczy, że jeśli nią zalejemy organizm, to na pewno ją wykorzysta. Synteza keratyny ma wiele wymogów, zresztą może być nawet tak, że nadmiar wolnych rodników po prostu spali cysteinę ile by jej nie było w diecie, dopiero ich likwidacja sprawi, że będą mogły być wykorzystane.
A może to wszystko rozbija się gdzieś tam o hormony, o jakieś równowagi układów współczulnego / przywspółczulnego, o inne tego typu rzeczy, które są tak złożone, że nie ma opcji żebym coś tu wymyślił.
Niemniej póki co trzeba skupić się na kilku rzeczach, które wyklarowały się po tych ostatnich badaniach które tu wrzuciłem
Na same obłączki:
- musi być dużo cysteiny w diecie
- poziom wolnych rodników musi być zbity do zera witaminami C i E
- powinno się uzupełnić zarówno magnez, jak i witaminę D3
- powinien być wysoki poziom witaminy B12
- biotyna, ewentualnie cynk
Na objaw Terry'ego
- aminokwasy rozgałęzione plus lizyna
- DHEA + DAA



