03-08-2022, 01:50 AM
Zabawna sprawa, zero objawów lękowych w związku z wojną i zmieniającą się sytuacją geopolityczną i gospodarczą. Zupełnie, jakbym nigdy nie miał nerwicy lękowej. Może to kwestia tych supli co ostatnio w siebie ładuję.
Pora przejrzeć najnowsze badania i publikacje, dawno tego nie robiłem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34551898/
Opisano paznokcie Terry'ego u niemowlaka z marskością wątroby. Nie mam niestety dostępu do pełnej wersji, widocznie publikacja jest zbyt nowa, ale przyczyną była niedrożność dróg żółciowych. Co więcej, wygląda na to, że objaw Terry'ego pojawił się przed marskością wątroby, co mogłoby sugerować (i co wyszło w niektórych poprzednich badaniach), że może to mieć związek z florą jelitową, która mocno się zmienia po ustaniu produkcji żółci przez wątrobę.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ijd.15829
tu objaw Terry'ego pojawił się, gdy u dziewczynki rozwinęła się niedoczynność tarczycy. To pierwszy taki opisany przypadek. Autorzy przychylają się też do tezy, że może to być wywołane nadmierną produkcją hormonu stymulującego melanocyty, cokolwiek to miało by być.
I tu jest bardzo ciekawa próba wyjaśnienia tego fenomenu, mianowicie
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6278001/
spada zdolność organizmu do likwidacji melanin, przez co rośnie ich poziom. I w tym kierunku jeszcze nie szukałem, zresztą po co, skoro chodzi o sam barwnik, który nie ma wpływu na krążenie, nie powinien też mieć żadnego wpływu na obłączki. Ale może warto spróbować żeby po prostu przekonać się, czy zniknie objaw Terry'ego.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12724808/
w chorobach nerek, gdzie też jest objaw Terry'go, również rośnie poziom melaniny.
A może powinienem raczej szukać w kierunku problemów z jej niszczeniem, co za to konkretnie odpowiada w chorobie nerek, co w marskości wątroby, uderzyć w tym kierunku?
(ciąg dalszy nastąpi)
Pora przejrzeć najnowsze badania i publikacje, dawno tego nie robiłem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34551898/
Opisano paznokcie Terry'ego u niemowlaka z marskością wątroby. Nie mam niestety dostępu do pełnej wersji, widocznie publikacja jest zbyt nowa, ale przyczyną była niedrożność dróg żółciowych. Co więcej, wygląda na to, że objaw Terry'ego pojawił się przed marskością wątroby, co mogłoby sugerować (i co wyszło w niektórych poprzednich badaniach), że może to mieć związek z florą jelitową, która mocno się zmienia po ustaniu produkcji żółci przez wątrobę.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ijd.15829
tu objaw Terry'ego pojawił się, gdy u dziewczynki rozwinęła się niedoczynność tarczycy. To pierwszy taki opisany przypadek. Autorzy przychylają się też do tezy, że może to być wywołane nadmierną produkcją hormonu stymulującego melanocyty, cokolwiek to miało by być.
I tu jest bardzo ciekawa próba wyjaśnienia tego fenomenu, mianowicie
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6278001/
spada zdolność organizmu do likwidacji melanin, przez co rośnie ich poziom. I w tym kierunku jeszcze nie szukałem, zresztą po co, skoro chodzi o sam barwnik, który nie ma wpływu na krążenie, nie powinien też mieć żadnego wpływu na obłączki. Ale może warto spróbować żeby po prostu przekonać się, czy zniknie objaw Terry'ego.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12724808/
w chorobach nerek, gdzie też jest objaw Terry'go, również rośnie poziom melaniny.
A może powinienem raczej szukać w kierunku problemów z jej niszczeniem, co za to konkretnie odpowiada w chorobie nerek, co w marskości wątroby, uderzyć w tym kierunku?
(ciąg dalszy nastąpi)



