03-05-2022, 01:50 AM
Ja dalej kompletnie nie ogarniam, po co mu to było, jaki był cel. Zastraszał doradców i zmieniał ich, aż miał w otoczeniu tylko takich, którzy mówią to, co chce usłyszeć? Wmówił sobie przez to, że ma wspaniałą armię, a Polska nienawidzi Ukrainy? Że świat nie zareaguje? On zazwyczaj dobrze grał, a nagle zrobił coś totalnie absurdalnego.
Z drugiej strony, odkąd objął władzę, ruska gospodarka wpadła w stagnację, rosja przestała się rozwijać, a nawet się cofnęła, właśnie na skutek kretyńskich decyzji putina z przeszłości. Zawsze były to decyzje, które były może tragiczne dla przeciętnego ruska, ale za to dobre dla oligarchów, teraz pociągnął oligarchów na dno.
No i ekonomia, sankcje to jedna rzecz, z tym rosja jakoś by sobie poradziła, to kraj który ma wszystkie możliwe zasoby naturalne i przemysł, który jest w stanie dostarczyć wszystko, takie coś sprawia, że można się przed nimi bronić. Ale putin właśnie stworzył państwo policyjne, co oznacza, że 1/3 kraju będzie w więzieniu, 1/3 zamiast pracować i produkować, będzie pilnować pozostałych, a 1/3 będzie knuć albo chlać z rozpaczy. Wracają do gospodarki centralnie planowanej, bo tylko taka ma miejsce w państwie policyjnym, oznacza to gigantyczną korupcję i niewydolność. Dlatego właśnie odcięte od świata dyktatury są biedne, nie z powodu "sankcji".
Co do obłączków - wracam do witaminy E. Czyli na dziś wygląda to tak:
- BCAA i lizyna, ale w niewielkich dawkach bo zawsze zapominam
- E
- 100% zapotrzebowania na jod + trochę selenu
- magnez
Skończyły mi się koncepcje. COŚ zrobiłem rok temu, po czym miałem większe obłączki i bardzo dużą poprawę jasności umysłu, pamięci i koncentracji. Podobnie było 10 lat temu. Przeanalizowałem na wszystkie sposoby rzeczy, które wtedy brałem, rozważyłem wszelkie scenariusze, przetestowałem je. Efekt się nie powtórzył. Z tego, co brałem rok temu, została do sprawdzenia melatonina i piracetam, przy czym piracetam jest po prostu za drogi na taką zabawę, 100 zł z wysyłką. Są też pewnie jakieś rzeczy które robiłem, ale ich nie zapisałem.
10 lat temu brałem też bardzo wysokie dawki witaminy C, kilka razy wyższe niż gdy testowałem teraz antyoksydanty. Dochodziłem nawet do 10 gramów. Piłem też bardzo dużo wywaru ze skrzypu, a także brałem cholinę w ilościach hurtowych.
Co takiego zrobiłem w tamtych dwóch okresach poprawy, jaka reakcja zaszła w organizmie?
Może magnez powinno się z witaminą C łączyć? Były badania, gdzie likwidacja stresu oksydacyjnego zwiększała przejście magnezu do wnętrza komórek, a kombinowana terapia tych dwóch rzeczy dawała w niektórych chorobach naczyniowych bardzo dobre efekty, wręcz rewelacyjne. Ale nikt chyba nie sprawdzał, czy suplementacja C poprawia stan magnezu w organizmie. Nie bardzo uśmiecha mi się zabawa w wysokie dawki C, bo to nie jest obojętne dla zdrowia.
Z drugiej strony, odkąd objął władzę, ruska gospodarka wpadła w stagnację, rosja przestała się rozwijać, a nawet się cofnęła, właśnie na skutek kretyńskich decyzji putina z przeszłości. Zawsze były to decyzje, które były może tragiczne dla przeciętnego ruska, ale za to dobre dla oligarchów, teraz pociągnął oligarchów na dno.
No i ekonomia, sankcje to jedna rzecz, z tym rosja jakoś by sobie poradziła, to kraj który ma wszystkie możliwe zasoby naturalne i przemysł, który jest w stanie dostarczyć wszystko, takie coś sprawia, że można się przed nimi bronić. Ale putin właśnie stworzył państwo policyjne, co oznacza, że 1/3 kraju będzie w więzieniu, 1/3 zamiast pracować i produkować, będzie pilnować pozostałych, a 1/3 będzie knuć albo chlać z rozpaczy. Wracają do gospodarki centralnie planowanej, bo tylko taka ma miejsce w państwie policyjnym, oznacza to gigantyczną korupcję i niewydolność. Dlatego właśnie odcięte od świata dyktatury są biedne, nie z powodu "sankcji".
Co do obłączków - wracam do witaminy E. Czyli na dziś wygląda to tak:
- BCAA i lizyna, ale w niewielkich dawkach bo zawsze zapominam
- E
- 100% zapotrzebowania na jod + trochę selenu
- magnez
Skończyły mi się koncepcje. COŚ zrobiłem rok temu, po czym miałem większe obłączki i bardzo dużą poprawę jasności umysłu, pamięci i koncentracji. Podobnie było 10 lat temu. Przeanalizowałem na wszystkie sposoby rzeczy, które wtedy brałem, rozważyłem wszelkie scenariusze, przetestowałem je. Efekt się nie powtórzył. Z tego, co brałem rok temu, została do sprawdzenia melatonina i piracetam, przy czym piracetam jest po prostu za drogi na taką zabawę, 100 zł z wysyłką. Są też pewnie jakieś rzeczy które robiłem, ale ich nie zapisałem.
10 lat temu brałem też bardzo wysokie dawki witaminy C, kilka razy wyższe niż gdy testowałem teraz antyoksydanty. Dochodziłem nawet do 10 gramów. Piłem też bardzo dużo wywaru ze skrzypu, a także brałem cholinę w ilościach hurtowych.
Co takiego zrobiłem w tamtych dwóch okresach poprawy, jaka reakcja zaszła w organizmie?
Może magnez powinno się z witaminą C łączyć? Były badania, gdzie likwidacja stresu oksydacyjnego zwiększała przejście magnezu do wnętrza komórek, a kombinowana terapia tych dwóch rzeczy dawała w niektórych chorobach naczyniowych bardzo dobre efekty, wręcz rewelacyjne. Ale nikt chyba nie sprawdzał, czy suplementacja C poprawia stan magnezu w organizmie. Nie bardzo uśmiecha mi się zabawa w wysokie dawki C, bo to nie jest obojętne dla zdrowia.



