02-25-2022, 06:39 PM
Tak jeszcze kminię, zjedzenie czegokolwiek, co zawiera złożone węglowodany wywołuje u mnie gigantyczne gazy. Nawet jeśli to jest dosłownie łyżeczka inuliny. To świadczyłoby o jakimś rozchwianiu flory jelitowej, ogólnie problemem z trawieniem. I właśnie rozchwianie flory jelitowej jest według części naukowców przyczyną objawu Terry'ego, a konkretnie nadprodukcji przez bakterie substancji, które rozszerzają naczynia krwionośne.
Może w tym kierunku szukać, kiedyś już to co prawda robiłem, ale jakoś tak bez przekonania. Zresztą, nie bardzo nawet wiem, z której strony się zabrać. Nie tak jest w jelicie grubym? Przerost flory jelita cienkiego? Nie taka kwasowość treści żołądkowej? Trzustka nie wydziela enzymów, wątroba żółci? Jakieś konkretne badania by się przydały, ale też nawet nie wiem, co badać
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC6006167/
tu sprawdzili stan osób, które miały gazy i ogólnie problemy z przewodem pokarmowym oraz problemy z koncentracją. Jak się okazało, mieli przerost flory i związaną z nim kwasicę D-mleczanową, a po antybiotykach błyskawicznie wracali do zdrowia. Tylko kurde takie objawy pokrywają się z objawami stu innych rzeczy.
Może sobie zrobię terapię tym olejkiem z oregano, co go kiedyś piłem, pomijając wszystko inne, on jest po prostu całkiem smaczny, jeszcze go gdzieś mam, końcówkę.
Tak trochę liczyłem, że odstawienie cukru załagodzi to wszystko, bo właśnie nim mogłem te bakterie przekarmiać, ale jakoś nie ma po tym fajerwerków.
Może w tym kierunku szukać, kiedyś już to co prawda robiłem, ale jakoś tak bez przekonania. Zresztą, nie bardzo nawet wiem, z której strony się zabrać. Nie tak jest w jelicie grubym? Przerost flory jelita cienkiego? Nie taka kwasowość treści żołądkowej? Trzustka nie wydziela enzymów, wątroba żółci? Jakieś konkretne badania by się przydały, ale też nawet nie wiem, co badać
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC6006167/
tu sprawdzili stan osób, które miały gazy i ogólnie problemy z przewodem pokarmowym oraz problemy z koncentracją. Jak się okazało, mieli przerost flory i związaną z nim kwasicę D-mleczanową, a po antybiotykach błyskawicznie wracali do zdrowia. Tylko kurde takie objawy pokrywają się z objawami stu innych rzeczy.
Może sobie zrobię terapię tym olejkiem z oregano, co go kiedyś piłem, pomijając wszystko inne, on jest po prostu całkiem smaczny, jeszcze go gdzieś mam, końcówkę.
Tak trochę liczyłem, że odstawienie cukru załagodzi to wszystko, bo właśnie nim mogłem te bakterie przekarmiać, ale jakoś nie ma po tym fajerwerków.



