02-25-2022, 06:14 PM
To może być wszystko, w medycynie nie ma prostych odpowiedzi "tak / nie", zawsze trzeba ryzykować. Może być borelioza, może być nerwica która daje takie objawy na skutek zaburzeń elektrolitów, może być powikłanie po jakimś leku, może być coś autoimmunologicznego po infekcji, może być w ogóle jakaś nowa choroba która się przyplątała. Testy robione w polskich laboratoriach bywają zawodne, ale i tak coś powinny jednak wykazać.
Może być tak, że to borelioza i nie leczona da potem powikłania, nawet uszkodzi serce, a może być że to nie jest ona, ale zaczniesz brać antybiotyk i jego powikłaniem może być nawet choroba nowotworowa i za kilka lat usłyszysz od lekarza, że zostało kilka miesięcy życia. Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, bo konsekwencje błędu w każdym przypadku mogą być opłakane.
To co można bez ryzyka doradzić to wzmacnianie odporności i terapię na nerwicę, bo te rzeczy na pewno nie zaszkodzą, nawet jeśli nie pomogą. Ale ewentualne antybiotyki to już musi być Twoja decyzja.
Może być tak, że to borelioza i nie leczona da potem powikłania, nawet uszkodzi serce, a może być że to nie jest ona, ale zaczniesz brać antybiotyk i jego powikłaniem może być nawet choroba nowotworowa i za kilka lat usłyszysz od lekarza, że zostało kilka miesięcy życia. Nikt za Ciebie decyzji nie podejmie, bo konsekwencje błędu w każdym przypadku mogą być opłakane.
To co można bez ryzyka doradzić to wzmacnianie odporności i terapię na nerwicę, bo te rzeczy na pewno nie zaszkodzą, nawet jeśli nie pomogą. Ale ewentualne antybiotyki to już musi być Twoja decyzja.



