02-18-2022, 09:21 PM
No właśnie to by mogło być wyjaśnienie Twojego przypadku opryszczki, jeśli miałeś w diecie bardzo mało lizyny a dużo argininy, to nawet niewielkie dawki rzędu 250 mg dziennie mogły przechylić szalę. Może też być tak, że lizyna znika z jakiegoś powodu, albo też nie jest przyswajana, jak wyżej pisałem może to być na przykład coś z wolnymi rodnikami. Cholera wie.
Ludzie z niewydolnością nerek i marskością wątroby mają bardzo niski poziom lizyny, ale argininy z kolei (i wytwarzanych z niej tlenków azotu) wręcz za dużo.
To MOŻE być odpowiedź na objaw Terry'ego, ale na pewno nie na obłączki jako takie, bo one znikają też w chorobach, w których poziom lizyny i argininy się nie zmienia. Może też być tak, że to nie aminokwasy jako takie, ale bardziej zdolność organizmu, by je wykorzystać. No i raczej nie jest to cała odpowiedź, bo lizyną i argininą się bawiłem w różnych konfiguracjach i na objaw nie wpłynęło bardzo mocno.
https://www.karger.com/Article/Abstract/26491
tu pacjenci z depresją mieli dwa razy WIĘCEJ lizyny, niż osoby zdrowe. Histydyny 3 razy więcej.
Ludzie z niewydolnością nerek i marskością wątroby mają bardzo niski poziom lizyny, ale argininy z kolei (i wytwarzanych z niej tlenków azotu) wręcz za dużo.
To MOŻE być odpowiedź na objaw Terry'ego, ale na pewno nie na obłączki jako takie, bo one znikają też w chorobach, w których poziom lizyny i argininy się nie zmienia. Może też być tak, że to nie aminokwasy jako takie, ale bardziej zdolność organizmu, by je wykorzystać. No i raczej nie jest to cała odpowiedź, bo lizyną i argininą się bawiłem w różnych konfiguracjach i na objaw nie wpłynęło bardzo mocno.
https://www.karger.com/Article/Abstract/26491
tu pacjenci z depresją mieli dwa razy WIĘCEJ lizyny, niż osoby zdrowe. Histydyny 3 razy więcej.



