Brrr, jakaś infekcja w uchu, rana na palcu jątrzy się i nie chce goić, do tego przewiało mi albo sobie naciągnąłem coś w karku i nie mogłem głową obracać w jedną stronę. Wszystko po lewej stronie ciała, czuję się jak inwalida, w nocy prawie nie spałem z bólu w tym uchu.Jeszcze brakuje, żeby ząb po lewej zaczął boleć, jak czasem potrafi, niedawno była plomba zakładana i jeszcze są nadwrażliwe nerwy. Zresztą chyba zaczyna, ciężko wyczuć przez to ucho.
I tak myślę, że to wszystko musi mieć coś wspólnego z objawem Terry'ego, który jest niczym innym, jak odcięciem dopływu krwi do samej powierzchni skóry (i pewnie innych tkanek gdzie ukrwienie jest najmniejsze), co jest widoczne pod płytką paznokcia. W efekcie regeneracja w tym regionie nie przebiega tak, jak powinna, stąd kontuzje i drobne infekcje na powierzchni.
Tu jest ciekawy opis przypadku
https://casereports.bmj.com/content/2017...017-220921
kolo dorobił się niedoboru miedzi na skutek nadmiernego chlania wódy. W którymś momencie nie był w stanie nawet chodzić, tylko dosłownie pełzał do butelki. Pogotowie go zabrało, gdy nie był w stanie już w żaden sposób funkcjonować. Najpierw zdiagnozowali niedobór B12, potem dopiero, gdy terapia nie przyniosła efektów, zdiagnozowali niedobór miedzi, ale koleś tak szalał w delirium, że nie dało się za bardzo nic z nim zrobić, rodzina poprosiła żeby zrezygnować z ostrych interwencji i po prostu dawać mu czekoladę do picia, ona zawiera miedź. Wystarczyło około 0,5 mg miedzi dziennie, żeby po kilkunastu dniach mógł już siedzieć o własnych siłach, potem stać, chodzić, a w końcu wypisał się ze szpitala.
Niski poziom miedzi wiąże się z ciężkim gojeniem się ran, to na palcu zaczęło się ładnie goić po tym, jak polałem to roztworem z tym pierwiastkiem. Alkoholizm wiąże się też z niedoborem, a właśnie w alkoholizmie najczęściej pojawia się objaw Terry'ego. No i mamy ten film laski, która zaczęła brać miedź i odrosły jej po tym obłączki.
Zawsze byłem przekonany, że w marskości wątroby poziom miedzi rośnie i dochodzi do zatrucia tym pierwiastkiem, ale w alkoholowym zniszczeniu tego narządu spada:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19166125/
Ta miedź mi spokoju nie daje i pewnie nigdy nie da, z jednej strony nerwicowcy mają często za wysoki poziom, nadmiar powoduje też bezsenność, z drugiej brałem tyle witaminy C, cynku i żelaza, że mogłem ją sobie wypłukać.
No nic, kilka dni będę brał większe dawki miedzi i zobaczymy, co z tego wyjdzie. W jednym z badań niski poziom miedzi uniemożliwił wykorzystanie BCAA przez komórki wątroby szczura (to w wątrobie aminokwasy są metabolizowane i jak tam nie są wykorzystane, to nigdzie nie będą), witamina A też bardzo ściśle z miedzią współdziała, może to jakoś się zazębia ze sobą. Na pewno krzywdy sobie tak niskim dawkami miedzi nie zrobię. Zresztą już parę tygodni temu pisałem, że chcę zrobić przerwę od żelaza, cynku i witaminy C na korzyść miedzi, tylko że na pisaniu się wtedy skończyło.
Przy tak wysokich dawkach supli, jakie biorę, jest całkiem realne ryzyko, że coś się popsuje. Wysoka dawka magnezu jest niegroźna dla zdrowej osoby, ale może wywołać mocny spadek wapnia u kogoś, kto ma rozregulowaną gospodarkę tym pierwiastkiem. Cholera wie, czy A i E, które biorę w dawkach tysięcy procent zapotrzebowania, na coś nie wpłynęło. Odkąd się nimi bawię, pogłębił się objaw Terry'ego i warto znaleźć odpowiedź "dlaczego". Ta infekcja ucha może być właśnie efektem tego rozregulowania, czort jeden wie jakie mogą być dalsze efekty.
I tak myślę, że to wszystko musi mieć coś wspólnego z objawem Terry'ego, który jest niczym innym, jak odcięciem dopływu krwi do samej powierzchni skóry (i pewnie innych tkanek gdzie ukrwienie jest najmniejsze), co jest widoczne pod płytką paznokcia. W efekcie regeneracja w tym regionie nie przebiega tak, jak powinna, stąd kontuzje i drobne infekcje na powierzchni.
Tu jest ciekawy opis przypadku
https://casereports.bmj.com/content/2017...017-220921
kolo dorobił się niedoboru miedzi na skutek nadmiernego chlania wódy. W którymś momencie nie był w stanie nawet chodzić, tylko dosłownie pełzał do butelki. Pogotowie go zabrało, gdy nie był w stanie już w żaden sposób funkcjonować. Najpierw zdiagnozowali niedobór B12, potem dopiero, gdy terapia nie przyniosła efektów, zdiagnozowali niedobór miedzi, ale koleś tak szalał w delirium, że nie dało się za bardzo nic z nim zrobić, rodzina poprosiła żeby zrezygnować z ostrych interwencji i po prostu dawać mu czekoladę do picia, ona zawiera miedź. Wystarczyło około 0,5 mg miedzi dziennie, żeby po kilkunastu dniach mógł już siedzieć o własnych siłach, potem stać, chodzić, a w końcu wypisał się ze szpitala.
Niski poziom miedzi wiąże się z ciężkim gojeniem się ran, to na palcu zaczęło się ładnie goić po tym, jak polałem to roztworem z tym pierwiastkiem. Alkoholizm wiąże się też z niedoborem, a właśnie w alkoholizmie najczęściej pojawia się objaw Terry'ego. No i mamy ten film laski, która zaczęła brać miedź i odrosły jej po tym obłączki.
Zawsze byłem przekonany, że w marskości wątroby poziom miedzi rośnie i dochodzi do zatrucia tym pierwiastkiem, ale w alkoholowym zniszczeniu tego narządu spada:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19166125/
Ta miedź mi spokoju nie daje i pewnie nigdy nie da, z jednej strony nerwicowcy mają często za wysoki poziom, nadmiar powoduje też bezsenność, z drugiej brałem tyle witaminy C, cynku i żelaza, że mogłem ją sobie wypłukać.
No nic, kilka dni będę brał większe dawki miedzi i zobaczymy, co z tego wyjdzie. W jednym z badań niski poziom miedzi uniemożliwił wykorzystanie BCAA przez komórki wątroby szczura (to w wątrobie aminokwasy są metabolizowane i jak tam nie są wykorzystane, to nigdzie nie będą), witamina A też bardzo ściśle z miedzią współdziała, może to jakoś się zazębia ze sobą. Na pewno krzywdy sobie tak niskim dawkami miedzi nie zrobię. Zresztą już parę tygodni temu pisałem, że chcę zrobić przerwę od żelaza, cynku i witaminy C na korzyść miedzi, tylko że na pisaniu się wtedy skończyło.
Przy tak wysokich dawkach supli, jakie biorę, jest całkiem realne ryzyko, że coś się popsuje. Wysoka dawka magnezu jest niegroźna dla zdrowej osoby, ale może wywołać mocny spadek wapnia u kogoś, kto ma rozregulowaną gospodarkę tym pierwiastkiem. Cholera wie, czy A i E, które biorę w dawkach tysięcy procent zapotrzebowania, na coś nie wpłynęło. Odkąd się nimi bawię, pogłębił się objaw Terry'ego i warto znaleźć odpowiedź "dlaczego". Ta infekcja ucha może być właśnie efektem tego rozregulowania, czort jeden wie jakie mogą być dalsze efekty.



