Hipoteza: długotrwały niedobór witaminy A i słaba dieta zaowocowały chronicznym niedoborem niektórych aminokwasów, możliwe też, że suple które zacząłem brać kilka tygodni temu znacznie zwiększyły zapotrzebowanie, przez co organizm zabrał białko z najmniej istotnych miejsc, takich jak paznokcie, żeby wbudować w najistotniejsze, co dało w efekcie pogłębienie objawu Terry'ego. Możliwe też, że jod napędził tarczycę, a jej nadaktywność dosłownie spala te aminokwasy. Albo chondroityna wymusiła regenerację czegoś, co kosztowało zbyt dużo białka i zaburzyło równowagę.
Próba rozwiązania: co kilka godzin jeść 3-4 gramy aminokwasów rozgałęzionych, tak, żeby suma w ciągu dnia wynosiła ponad 12 gramów, nie licząc normalnych posiłków. Dopóki nie przyjdą z allegro, będę kończył te co mam i jadł po prostu jajka. Kluczowe jest rozłożenie tego w czasie, gdyż jednorazowa wysoka dawka białka nie przyswoi się.
Dodatkowo trzeba brać rzeczy, które wspomagają przyswajanie białka i jego wykorzystanie, w praktyce będzie to cynk, b complex i HMB, jeszcze przejrzę szafę, może coś tam zostało z czasów, gdy bawiłem się w siłownię, albo coś, co brałem w czasie tych dwóch okresów poprawy
Reszta bez zmian. W najgorszym wypadku będą lepsze przyrosty na siłce.
Próba rozwiązania: co kilka godzin jeść 3-4 gramy aminokwasów rozgałęzionych, tak, żeby suma w ciągu dnia wynosiła ponad 12 gramów, nie licząc normalnych posiłków. Dopóki nie przyjdą z allegro, będę kończył te co mam i jadł po prostu jajka. Kluczowe jest rozłożenie tego w czasie, gdyż jednorazowa wysoka dawka białka nie przyswoi się.
Dodatkowo trzeba brać rzeczy, które wspomagają przyswajanie białka i jego wykorzystanie, w praktyce będzie to cynk, b complex i HMB, jeszcze przejrzę szafę, może coś tam zostało z czasów, gdy bawiłem się w siłownię, albo coś, co brałem w czasie tych dwóch okresów poprawy
Reszta bez zmian. W najgorszym wypadku będą lepsze przyrosty na siłce.



