02-12-2022, 02:07 AM
https://cdnsciencepub.com/doi/abs/10.113...-2012-0496
O, u szczurów bo u szczurów, ale BCAA wyleczyły nadciśnienie w żyle wrotnej. Tyle że w niewydolności nerek, gdzie są identyczne zmiany w wyglądzie paznokci, nie ma nadciśnienia wrotnego. I tak sobie myślę, że za bardzo się pospieszyłem chyba z uznaniem, że objaw Terry'ego bierze się z tego nadciśnienia.
https://www.researchgate.net/publication...ase_Report
BCAA razem z kilkoma innymi rzeczami wyleczyły zespół niespokojnych nóg, prawdopodobnie blokując dojście do mózgu niewłaściwym aminokwasom.
No dobra, zamówię te BCAA, pomijając wszystko inne, przydają się na siłowni. Nie jestem pewien, jak z lizyną, bo jej nadmiar może z kolei obniżać poziom argininy, co ma czasem poważne negatywne konsekwencje, może też w końcu doprowadzić do kamieni nerkowych. Ale akurat lizynę kiedyś sobie zamówiłem w ilości przemysłowej, chyba za 20 zł był kilogram czy równie absurdalnie tanio. Leży w szafie i jest naprawdę obłędnie smaczne. Jej poziom spada w obu chorobach, w których pojawia się objaw Terry'ego, a suplementacja wyleczyła myszy z choroby wątroby przynajmniej w jednym przypadku:
https://www.jstage.jst.go.jp/article/jns...4_192/_pdf
Ciekawe, jakby tak policzyć wszystko, co na suple wydałem. Pewnie jakiś lepszy samochód by z tego był. A jakie byłoby bez nich moje zdrowie?
Na dzień dzisiejszy suplementacja to;
1 tabletka witaminy A
1 tabletka luteiny
potas
odrobina wapnia, odrobina magnezu
pół łyżeczki do łyżeczki oleju z ogórecznika
(plus od czasu do czasu te wszystkie rzeczy, których brakuje na diecie wege, typu kreatyna, tauryna i inne).
I w zasadzie to tyle. MCT to wyzwanie dla moich jelit, biorę czasem małe porcje, czarnuszka... zobaczymy jak będzie, ale to może być stracone 5 zł.
O, u szczurów bo u szczurów, ale BCAA wyleczyły nadciśnienie w żyle wrotnej. Tyle że w niewydolności nerek, gdzie są identyczne zmiany w wyglądzie paznokci, nie ma nadciśnienia wrotnego. I tak sobie myślę, że za bardzo się pospieszyłem chyba z uznaniem, że objaw Terry'ego bierze się z tego nadciśnienia.
https://www.researchgate.net/publication...ase_Report
BCAA razem z kilkoma innymi rzeczami wyleczyły zespół niespokojnych nóg, prawdopodobnie blokując dojście do mózgu niewłaściwym aminokwasom.
No dobra, zamówię te BCAA, pomijając wszystko inne, przydają się na siłowni. Nie jestem pewien, jak z lizyną, bo jej nadmiar może z kolei obniżać poziom argininy, co ma czasem poważne negatywne konsekwencje, może też w końcu doprowadzić do kamieni nerkowych. Ale akurat lizynę kiedyś sobie zamówiłem w ilości przemysłowej, chyba za 20 zł był kilogram czy równie absurdalnie tanio. Leży w szafie i jest naprawdę obłędnie smaczne. Jej poziom spada w obu chorobach, w których pojawia się objaw Terry'ego, a suplementacja wyleczyła myszy z choroby wątroby przynajmniej w jednym przypadku:
https://www.jstage.jst.go.jp/article/jns...4_192/_pdf
Ciekawe, jakby tak policzyć wszystko, co na suple wydałem. Pewnie jakiś lepszy samochód by z tego był. A jakie byłoby bez nich moje zdrowie?
Na dzień dzisiejszy suplementacja to;
1 tabletka witaminy A
1 tabletka luteiny
potas
odrobina wapnia, odrobina magnezu
pół łyżeczki do łyżeczki oleju z ogórecznika
(plus od czasu do czasu te wszystkie rzeczy, których brakuje na diecie wege, typu kreatyna, tauryna i inne).
I w zasadzie to tyle. MCT to wyzwanie dla moich jelit, biorę czasem małe porcje, czarnuszka... zobaczymy jak będzie, ale to może być stracone 5 zł.



