02-08-2022, 12:25 PM
A nie pomyślałeś, że to mogło być coś innego? A tryptofan zgrał się w czasie?
Kilogram mielonej czarnuszki to zawrotna cena, uwaga uwaga, 5 zł
Chyba sobie kupię. Gdzieś miałem czarnuszkę i chciałem sobie właśnie zmielić, ale nie mogę znaleźć, no czarci zabrali, kilka dni temu dosłownie ją widziałem jak porządki robiłem. Naszło mnie po przetłumaczeniu artykułu właśnie o czarnuszce. Za tego piątaka mam cały ROK terapii 3 gramami dziennie, co w badaniach dawało bardzo fajne rezultaty, porównywalne z najsilniejszymi lekami na niektóre choroby, ale bez ich skutków ubocznych.
Tryptofan raczej mi nie służy, a nawet jakby było po nim trochę gorzej. Może tyrozynę, która jest jego przeciwieństwem, obniża stężenie serotoniny w mózgu?
Coś musiałem popsuć, gdy brałem te witaminy, coś się przestawiło, co pogłębiło objaw Terry'ego. Jeśli jego przyczyną jest nadmiar serotoniny, to owszem, antyoksydanty mogły spotęgować jej produkcję. Tyrozyna byłaby tu dość skutecznym lekiem. Tyrozyna i równocześnie kolagen. Ale z drugiej strony, nadmiar serotoniny nie oznacza, że mam nadmiar tryptofanu, a nawet odwrotnie, jeśli organizm z jakiegoś powodu ją produkuje, to tryptofanu nie wystarczy na inne rzeczy i mam jego niedobór.
No nic, na razie nie zmieniam tego co robię, nie kombinuję, za 2-3 tygodnie organizm powinien być już wysycony witaminą A. Czarnuszka jest praktycznie za darmo, mleczan wapnia o spożywczej czystości podobnie, u tego samego sprzedawcy będzie cytrynian potasu. Coś z tego zamówię i ułożę jakiś zestaw na nowo. Tak naprawdę to potrzebuję badań, by wiedzieć, co ten cholerny objaw wywołało.
Kilogram mielonej czarnuszki to zawrotna cena, uwaga uwaga, 5 zł
Chyba sobie kupię. Gdzieś miałem czarnuszkę i chciałem sobie właśnie zmielić, ale nie mogę znaleźć, no czarci zabrali, kilka dni temu dosłownie ją widziałem jak porządki robiłem. Naszło mnie po przetłumaczeniu artykułu właśnie o czarnuszce. Za tego piątaka mam cały ROK terapii 3 gramami dziennie, co w badaniach dawało bardzo fajne rezultaty, porównywalne z najsilniejszymi lekami na niektóre choroby, ale bez ich skutków ubocznych. Tryptofan raczej mi nie służy, a nawet jakby było po nim trochę gorzej. Może tyrozynę, która jest jego przeciwieństwem, obniża stężenie serotoniny w mózgu?
Coś musiałem popsuć, gdy brałem te witaminy, coś się przestawiło, co pogłębiło objaw Terry'ego. Jeśli jego przyczyną jest nadmiar serotoniny, to owszem, antyoksydanty mogły spotęgować jej produkcję. Tyrozyna byłaby tu dość skutecznym lekiem. Tyrozyna i równocześnie kolagen. Ale z drugiej strony, nadmiar serotoniny nie oznacza, że mam nadmiar tryptofanu, a nawet odwrotnie, jeśli organizm z jakiegoś powodu ją produkuje, to tryptofanu nie wystarczy na inne rzeczy i mam jego niedobór.
No nic, na razie nie zmieniam tego co robię, nie kombinuję, za 2-3 tygodnie organizm powinien być już wysycony witaminą A. Czarnuszka jest praktycznie za darmo, mleczan wapnia o spożywczej czystości podobnie, u tego samego sprzedawcy będzie cytrynian potasu. Coś z tego zamówię i ułożę jakiś zestaw na nowo. Tak naprawdę to potrzebuję badań, by wiedzieć, co ten cholerny objaw wywołało.



