01-23-2022, 09:29 PM
...no dobra, cynk. Spróbuję go brać chociaż przez 2-3 tygodnie w takich dawkach, które faktycznie uzupełniłyby niedobór, czyli kilka razy dziennie po 10-15 mg.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15363584/
tutaj poziom MDA wynosił 12 u szczurów, które miały niedobór cynku, a tylko 3 u tych, które dostały suplement tego pierwiastka.
Coś czuję, że z witaminą E jestem na bardzo dobrej drodze jeśli chodzi o obłączki jako takie, ale zrobiłem równocześnie coś, co przesuwa równowagę w drugą stronę, dlatego na paznokciach pogłębiły się te zmiany przypominające objaw Terry'ego. Czyli z jednej strony obłączki powinny rosnąć, bo dzięki pozytywnej zmianie spada stres oksydacyjny, z drugiej zaś na skutek negatywnych czynników są zmiany w układzie krążenia, które wywołują objaw Terry's nails, który to objaw jednocześnie prowadzi do zaniku obłączków.
Tylko co takiego zrobiłem? Niepotrzebnie brałem ten jod i coś namieszałem w tarczycy? Byłoby bardzo dziwne, by były go naprawdę mikroskopijne ilości. Nadmiar witaminy A namieszał w równowadze wapnia i magnezu? Tu też brałem jej zbyt mało, żeby to mogło jakoś wpłynąć. Olej z ogórecznika zadziałał zbyt przeciwzapalnie albo coś takiego? W to nie chce mi się wierzyć. Wysoki poziom witamin zwiększył produkcję jakiegoś hormonu?
Do tej pory nie wiem, dlaczego kilkanaście lat temu pojawiły się te terryski, co wtedy się działo w organizmie. Mogła być infekcja jelit, mógł być niezłośliwy guz zalewający organizm serotoniną, mogła być nadczynność tarczycy, mogły być dziesiątki innych przyczyn. Lekarze nigdy tego nie ogarnęli, a ja miałem za słabą wiedzę, żeby próbować samemu.
No nic, wtedy chyba pomógł cynk, to może i teraz pomoże.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15363584/
tutaj poziom MDA wynosił 12 u szczurów, które miały niedobór cynku, a tylko 3 u tych, które dostały suplement tego pierwiastka.
Coś czuję, że z witaminą E jestem na bardzo dobrej drodze jeśli chodzi o obłączki jako takie, ale zrobiłem równocześnie coś, co przesuwa równowagę w drugą stronę, dlatego na paznokciach pogłębiły się te zmiany przypominające objaw Terry'ego. Czyli z jednej strony obłączki powinny rosnąć, bo dzięki pozytywnej zmianie spada stres oksydacyjny, z drugiej zaś na skutek negatywnych czynników są zmiany w układzie krążenia, które wywołują objaw Terry's nails, który to objaw jednocześnie prowadzi do zaniku obłączków.
Tylko co takiego zrobiłem? Niepotrzebnie brałem ten jod i coś namieszałem w tarczycy? Byłoby bardzo dziwne, by były go naprawdę mikroskopijne ilości. Nadmiar witaminy A namieszał w równowadze wapnia i magnezu? Tu też brałem jej zbyt mało, żeby to mogło jakoś wpłynąć. Olej z ogórecznika zadziałał zbyt przeciwzapalnie albo coś takiego? W to nie chce mi się wierzyć. Wysoki poziom witamin zwiększył produkcję jakiegoś hormonu?
Do tej pory nie wiem, dlaczego kilkanaście lat temu pojawiły się te terryski, co wtedy się działo w organizmie. Mogła być infekcja jelit, mógł być niezłośliwy guz zalewający organizm serotoniną, mogła być nadczynność tarczycy, mogły być dziesiątki innych przyczyn. Lekarze nigdy tego nie ogarnęli, a ja miałem za słabą wiedzę, żeby próbować samemu.
No nic, wtedy chyba pomógł cynk, to może i teraz pomoże.



