01-16-2022, 09:14 PM
Większą krzywdę się robi wychodząc z domu w czasie smogu, wypłukanie pozostałych form to jest jakieś zagrożenie, ale tak minimalne, że pomijalne, zwłaszcza jeśli rozważy się zagrożenia związane z niedoborem tej podstawowej formy. No i nie wiem, czy będę to dalej ciągnął, niezależnie od tego, czy będzie poprawa czy nie, taka dawka E jaką zjem powoduje wysycenie organizmu.
Póki co wciągam A w dużych dawkach, 50k dziennie, na razie resztkę tego, co miałem z apteki, zamówiłem allegrową.
Z tymi moimi eksperymentami są dwa problemy
Pierwszy to fakt, że KAŻDY suplement w dużej dawce powoduje jakieś rozchwianie organizmu, na przykład duża dawka cynku powoduje ucieczkę miedzi, magnez obniży poziom wapnia, wapń może spowodować milk-alkali syndrome i tak dalej. Może być tak, że wysokie dawki powiedzmy witaminy E powodują masową ucieczkę z organizmu jakiegoś aminokwasu, albo nadprodukcję jakiejś substancji. Może być tak, że bez uzupełnienia czegoś, ta witamina przeleci przez organizm i się nie przyswoi. Dlatego kombinuję i szukam dodatkowych połączeń, obserwuję objawy. Na podstawie tych objawów włączyłem duże dawki A, bo dużo wskazywało na to, że drastycznie zwiększyło się zapotrzebowanie właśnie na tę witaminę.
Teraz dorzucam trochę tyrozyny, znowuż na podstawie objawów. Trochę jakby mi dopaminy zaczęło brakować, pojawił się znowu objaw zespołu niespokojnych nóg i brak energii, zespół to nic innego jak objaw niskiego poziomu dopaminy, chociaż w praktyce jest to nieco bardziej skomplikowane. I znowu te suple które biorę w takich dawkach mogły najzwyczajniej w świecie zablokować szlak produkcji dopaminy, a podejrzewam, że ją mam niską "od zawsze", bo zawsze miałem objawy zbliżone do adhd.
Drugi problem moich eksperymentów z obłączkami jest taki, że oprócz ich zaniku mam jeszcze inne zmiany na paznokciach, wskazujące na to, że coś tam jeszcze się dzieje. Ot, takie terry's nails, osoby które po prostu nie mają obłączków nie mają tego objawu. Może się koniec końców okazać, że u mnie obłączki zanikły na skutek kompletnie innego mechanizmu, którego nie mają inne osoby. Nadzieję wzbudza fakt, że dwa razy zaczęły mi odrastać i w obu przypadkach po antyoksydantach.
Coś jednak tam się w organizmie na pewno dzieje i muszę to uwzględniać, na przykład część badań sugeruje, że terry's nails to efekt nadmiaru serotoniny, a ten prowadzi do spadku dopaminy. Jeśli tak jest w moim przypadku, to dalsze zbicie poziomu dopaminy może być wręcz groźne dla zdrowia.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC8461657/
Witamina A jest ściśle powiązania z dopaminą, do tego stopnia, że zmieniając u zwierząt geny odpowiedzialne za jej wykorzystanie można wywołać chorobę Parkinsona. Tyle, że to raczej jej niedobór wywołuje problemy.
Eh, znowu się rozpisałem i nic z tego mądrego nie wynika. No nic, chciałem tylko zaznaczyć, że tyrozyna się pojawiła w zestawie.
Póki co wciągam A w dużych dawkach, 50k dziennie, na razie resztkę tego, co miałem z apteki, zamówiłem allegrową.
Z tymi moimi eksperymentami są dwa problemy
Pierwszy to fakt, że KAŻDY suplement w dużej dawce powoduje jakieś rozchwianie organizmu, na przykład duża dawka cynku powoduje ucieczkę miedzi, magnez obniży poziom wapnia, wapń może spowodować milk-alkali syndrome i tak dalej. Może być tak, że wysokie dawki powiedzmy witaminy E powodują masową ucieczkę z organizmu jakiegoś aminokwasu, albo nadprodukcję jakiejś substancji. Może być tak, że bez uzupełnienia czegoś, ta witamina przeleci przez organizm i się nie przyswoi. Dlatego kombinuję i szukam dodatkowych połączeń, obserwuję objawy. Na podstawie tych objawów włączyłem duże dawki A, bo dużo wskazywało na to, że drastycznie zwiększyło się zapotrzebowanie właśnie na tę witaminę.
Teraz dorzucam trochę tyrozyny, znowuż na podstawie objawów. Trochę jakby mi dopaminy zaczęło brakować, pojawił się znowu objaw zespołu niespokojnych nóg i brak energii, zespół to nic innego jak objaw niskiego poziomu dopaminy, chociaż w praktyce jest to nieco bardziej skomplikowane. I znowu te suple które biorę w takich dawkach mogły najzwyczajniej w świecie zablokować szlak produkcji dopaminy, a podejrzewam, że ją mam niską "od zawsze", bo zawsze miałem objawy zbliżone do adhd.
Drugi problem moich eksperymentów z obłączkami jest taki, że oprócz ich zaniku mam jeszcze inne zmiany na paznokciach, wskazujące na to, że coś tam jeszcze się dzieje. Ot, takie terry's nails, osoby które po prostu nie mają obłączków nie mają tego objawu. Może się koniec końców okazać, że u mnie obłączki zanikły na skutek kompletnie innego mechanizmu, którego nie mają inne osoby. Nadzieję wzbudza fakt, że dwa razy zaczęły mi odrastać i w obu przypadkach po antyoksydantach.
Coś jednak tam się w organizmie na pewno dzieje i muszę to uwzględniać, na przykład część badań sugeruje, że terry's nails to efekt nadmiaru serotoniny, a ten prowadzi do spadku dopaminy. Jeśli tak jest w moim przypadku, to dalsze zbicie poziomu dopaminy może być wręcz groźne dla zdrowia.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC8461657/
Witamina A jest ściśle powiązania z dopaminą, do tego stopnia, że zmieniając u zwierząt geny odpowiedzialne za jej wykorzystanie można wywołać chorobę Parkinsona. Tyle, że to raczej jej niedobór wywołuje problemy.
Eh, znowu się rozpisałem i nic z tego mądrego nie wynika. No nic, chciałem tylko zaznaczyć, że tyrozyna się pojawiła w zestawie.



