To raczej tak nie działa, w tkankach nie ma "panoszenia się". Chyba że chodziło Ci o "jest za dużo wapnia i magnez go wybija na zewnątrz", ale to też nie tak, bo objawy nadmiaru magnezu wskazują na niedobór wapnia we krwi, zresztą badania to potwierdzają, jak podawali ludziom magnez w kroplówce to wapń spadał tak mocno, że czasem stwarzało to zagrożenie życia. Komórka nerwowa potrzebuje cały czas wapnia do wysyłania i odbierania sygnałów, pobiera go z krwi, jak go tam nie ma to jest problem.
Jeśli pojawiają się rozwolnienia, to może być sygnał, że magnez się nie uzupełnia, bo organizm odpala mechanizmy chroniące przed zatruciem nadmiarem, w efekcie usuwa więcej, niż się przyswoi.
Problem polega na tym, że TEORETYCZNIE magnez powinien uzupełnić się bardzo szybko, tak było gdy badali na ochotnikach efekty niskiego magnezu w diecie. U niektórych osób się nie uzupełnia, albo też nie mają niedoboru magnezu, naprawdę ciężko to ocenić, na przykład czy ja mam niski magnez? Reakcja na nawet niskie dawki wapnia na to wskazuje, z przytarczycami raczej wszystko w porządku bo to badałem, więc ta przyczyna odpada. Ale może tam dzieje się coś zupełnie innego i z magnezem wszystko jest w porządku?
A może po prostu trzeba przyjrzeć się temu, jaki poziom substancji odżywczych mają osoby z agorafobią, bo w niej stwierdza się bardzo niski poziom magnezu wewnątrzkomórkowego? Może właśnie witamina B1 będzie tu rozwiązaniem, bo jej niedobory ma prawie każdy z agorafobią?
https://www.youtube.com/watch?v=pBxWivhBdpA
tu gość film zrobił, w którym wprost mówi, że jak pojawiają się takie objawy po magnezie, to trzeba brać razem z nim duże dawki B1. Ludzie w komciach mu dziękują że życie im tym uratował. Inni sugerują, żeby brać chociaż niewielkie dawki litu, a że mam lit w szafie to też spróbuję. W sumie B1 powinienem mieć akurat bardzo dużo, bo brałem niedawno, ale jak pisałem wyżej, może były problemy z jej metabolizmem, może razem z przeciwutleniaczami trzeba ją brać, jeśli ma się wysoki poziom stresu oksydacyjnego.
Jakieś są badania, w których niedobór magnezu prowadzi do niedoboru B1, ale takie coś nie oznacza, że będzie też blokował jej przyswajanie. No zobaczymy, na razie po magnezie objawów nie ma.
Jeśli pojawiają się rozwolnienia, to może być sygnał, że magnez się nie uzupełnia, bo organizm odpala mechanizmy chroniące przed zatruciem nadmiarem, w efekcie usuwa więcej, niż się przyswoi.
Problem polega na tym, że TEORETYCZNIE magnez powinien uzupełnić się bardzo szybko, tak było gdy badali na ochotnikach efekty niskiego magnezu w diecie. U niektórych osób się nie uzupełnia, albo też nie mają niedoboru magnezu, naprawdę ciężko to ocenić, na przykład czy ja mam niski magnez? Reakcja na nawet niskie dawki wapnia na to wskazuje, z przytarczycami raczej wszystko w porządku bo to badałem, więc ta przyczyna odpada. Ale może tam dzieje się coś zupełnie innego i z magnezem wszystko jest w porządku?
A może po prostu trzeba przyjrzeć się temu, jaki poziom substancji odżywczych mają osoby z agorafobią, bo w niej stwierdza się bardzo niski poziom magnezu wewnątrzkomórkowego? Może właśnie witamina B1 będzie tu rozwiązaniem, bo jej niedobory ma prawie każdy z agorafobią?
https://www.youtube.com/watch?v=pBxWivhBdpA
tu gość film zrobił, w którym wprost mówi, że jak pojawiają się takie objawy po magnezie, to trzeba brać razem z nim duże dawki B1. Ludzie w komciach mu dziękują że życie im tym uratował. Inni sugerują, żeby brać chociaż niewielkie dawki litu, a że mam lit w szafie to też spróbuję. W sumie B1 powinienem mieć akurat bardzo dużo, bo brałem niedawno, ale jak pisałem wyżej, może były problemy z jej metabolizmem, może razem z przeciwutleniaczami trzeba ją brać, jeśli ma się wysoki poziom stresu oksydacyjnego.
Jakieś są badania, w których niedobór magnezu prowadzi do niedoboru B1, ale takie coś nie oznacza, że będzie też blokował jej przyswajanie. No zobaczymy, na razie po magnezie objawów nie ma.



