Jeszcze co do tauryny, w chorobach, w których obłączki zanikają, jej poziom jest WYŻSZY niż w średniej populacji. Ale żeby nie było za prosto, w takiej depresji co prawda jest jej o wiele więcej we krwi, ale już w płynie mózgowo-rdzeniowym mniej. Nie dotarłem do badań, gdzie analizowaliby ją w mięśniach, a może gdzieś tam jest coś ciekawego, może nie przechodzi do wnętrza komórek?
W schizofrenii jej poziom jest jeszcze wyższy, a to choroba, gdzie jest naprawdę duży niedobór kwasów tłuszczowych, tych obecnych w oleju z wiesiołka / ogórecznika.
Już kiedyś pisałem, że jedna ze zmian, paznokcie Terry'ego wiąże się niekiedy między innymi z niskim poziomem tauryny, w badaniach nad marskością wątroby jej suplementacja doprowadziła do cofnięcia zmian w żyle wrotnej, które to zmiany odpowiadają za ten wygląd paznokci.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2794849/
tak samo jest jej niedobór w niewydolności nerek, ale czy to odpowiada w jakimś stopniu za zmiany w wyglądzie paznokci, identyczne jak obserwowane w marskości wątroby? W zastoinowej niewydolności serca bywają podobne zmiany, a tam poziom tauryny w sercu jest nawet dwa razy wyższy niż u zdrowych ludzi. Z drugiej strony, tauryna bardzo pomagała pacjentom z tą chorobą:
https://www.jstage.jst.go.jp/article/cir...e/-char/ja
Jej rola w terapii zmian w marskości wątroby to zwiększanie produkcji kwasów żółciowych, co reguluje skład flory jelitowej, a to z kolei wpływa hamująco na produkcję tlenków azotu i serotoniny, które wpływają na rozszerzenie żyły wrotnej i zmiany przepływu krwi w tamtym regionie, co z kolei powoduje ucieczkę tej krwi z innych regionów ciała, stąd charakterystyczne, widoczne pod płytką paznokcia zmiany w wyglądzie naczynek włosowatych, czyli paznokcie Terry'ego. Wszystko wskazuje jednak na to, że w innych chorobach co prawda też problemem jest żyła wrotna, ale problemy z nią mają nieco inne źródło. Nawet jeśli też jest to zaburzenie w składzie flory jelitowej, to nie sądzę, żeby było w jakiś sposób powiązane właśnie z tauryną.
A, w google znalazłem na forach sporo wpisów ludzi, którzy po betce mieli podobny objaw, możliwe zresztą, że to nie ma nic wspólnego z tauryną, może działa tu inny mechanizm.
W schizofrenii jej poziom jest jeszcze wyższy, a to choroba, gdzie jest naprawdę duży niedobór kwasów tłuszczowych, tych obecnych w oleju z wiesiołka / ogórecznika.
Już kiedyś pisałem, że jedna ze zmian, paznokcie Terry'ego wiąże się niekiedy między innymi z niskim poziomem tauryny, w badaniach nad marskością wątroby jej suplementacja doprowadziła do cofnięcia zmian w żyle wrotnej, które to zmiany odpowiadają za ten wygląd paznokci.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2794849/
tak samo jest jej niedobór w niewydolności nerek, ale czy to odpowiada w jakimś stopniu za zmiany w wyglądzie paznokci, identyczne jak obserwowane w marskości wątroby? W zastoinowej niewydolności serca bywają podobne zmiany, a tam poziom tauryny w sercu jest nawet dwa razy wyższy niż u zdrowych ludzi. Z drugiej strony, tauryna bardzo pomagała pacjentom z tą chorobą:
https://www.jstage.jst.go.jp/article/cir...e/-char/ja
Jej rola w terapii zmian w marskości wątroby to zwiększanie produkcji kwasów żółciowych, co reguluje skład flory jelitowej, a to z kolei wpływa hamująco na produkcję tlenków azotu i serotoniny, które wpływają na rozszerzenie żyły wrotnej i zmiany przepływu krwi w tamtym regionie, co z kolei powoduje ucieczkę tej krwi z innych regionów ciała, stąd charakterystyczne, widoczne pod płytką paznokcia zmiany w wyglądzie naczynek włosowatych, czyli paznokcie Terry'ego. Wszystko wskazuje jednak na to, że w innych chorobach co prawda też problemem jest żyła wrotna, ale problemy z nią mają nieco inne źródło. Nawet jeśli też jest to zaburzenie w składzie flory jelitowej, to nie sądzę, żeby było w jakiś sposób powiązane właśnie z tauryną.
A, w google znalazłem na forach sporo wpisów ludzi, którzy po betce mieli podobny objaw, możliwe zresztą, że to nie ma nic wspólnego z tauryną, może działa tu inny mechanizm.



