01-03-2022, 10:45 PM
Zdałem sobie sprawę że tak jak internet daje dostęp do pornografii i daje odczucia które są odbierane tak samo jak znalezienie chętnej / dostępnej samicy, w pewien sposób jest to syntetyczne, nienaturalne, i może rozregulować nasze życie, to tak samo np czytanie o tym że zdarzyło się coś złego / dobrego komuś kogo nawet nie znamy daje nam tak samo emocje jakby te osoby faktycznie były w naszym życiu. Np zazdrość wynikająca z obserwowania czyjegoś dobrego zycia na instagramie - kurczę, przecież ta osoba mieszka na drugim krańcu globu, nigdy byśmy jej nawet nie zobaczyli gdyby nie internet, a mimo to odczuwamy to tak samo jakbyśmy ją znali.
Mój wniosek z tego jest taki ze warto używać internetu strategicznie i zdawać sobie sprawę z jego „nienaturalnej” mocy.
Mój wniosek z tego jest taki ze warto używać internetu strategicznie i zdawać sobie sprawę z jego „nienaturalnej” mocy.



