Jeszcze pamiętam brałem astaksantynę, żeby już mieć pewność że to nie stres oksydacyjny.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ijcp.14022
tu astaksantyna faktycznie obniżyła MDA o 1 nmol/ml, ale to była dawka 8 mg i brana przez 8 tygodni, ja brałem 4 mg przez pewnie 2-3 tygodnie. Nie łączyłem jej jednak ani z witaminą E, ani z witaminą C. Żeby było śmieszniej, istnieje coś w sieci co przypomina opis próby klinicznej, gdzie po astaksantynie obłączki miały niby ludziom odrosnąć, ale nie jestem pewien, czy to bot nie napisał jakiś.
A badania to po pandemii sobie porobię pewnie.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ijcp.14022
tu astaksantyna faktycznie obniżyła MDA o 1 nmol/ml, ale to była dawka 8 mg i brana przez 8 tygodni, ja brałem 4 mg przez pewnie 2-3 tygodnie. Nie łączyłem jej jednak ani z witaminą E, ani z witaminą C. Żeby było śmieszniej, istnieje coś w sieci co przypomina opis próby klinicznej, gdzie po astaksantynie obłączki miały niby ludziom odrosnąć, ale nie jestem pewien, czy to bot nie napisał jakiś.
A badania to po pandemii sobie porobię pewnie.



