Właśnie skończyłem przeglądać historię suplementacji w tym wątku, NIE brałem nigdy witaminy E w dużych dawkach. Na pewno robiłem to kiedyś w przeszłości, ale kiedy?
Znalazłem też we wpisie sprzed pół roku ten artykuł, gdzie na moje oko po pół roku suplementacji witaminą E obłączki się pojawiły:
https://jmedicalcasereports.biomedcentra...019-2136-2
Co więcej, tu również jest terapia "zespołu żółtych paznokci" witaminą E i tu również wprost napisali, że... pojawiły się obłączki!
https://jamanetwork.com/journals/jamader...act/533352
nie jest jednak pewne, czy chodzi o to, że one odrosły, czy o to, że nie były widoczne z powodu braku przejrzystości płytki paznokciowej. Naukowcy napisali, że obłączki znowu są widoczne po terapii, używając tych właśnie słów, ale wcześniej napisali, że nie są widoczne z powodu braku przejrzystości. Co gorsza, zdjęcia robili opiekaczem do grzanek.
No dobra, mamy już DWA badania, w których witamina E spowodowała pojawienie się obłączek, na dwa, w których opisano efekty witaminy E. Mamy jedną chorobę, w której zbadano zanik obłączków i jednocześnie zbadano poziom witaminy E, wyszło że jest połowa tego, co u reszty populacji. Jeszcze gdyby udało się to jakoś z HIV/AIDS powiązać, byłby sukces.
Mamy też terapię bardzo wysokimi dawkami w roku 2010 i wkrótce potem pojawienie się obłączków u mnie oraz dużą poprawę stanu zdrowia.
Co się nie zgadza? To, że potem na pewno przynajmniej raz robiłem sobie próbną terapię wysokimi dawkami E i nie było efektu. Może chodzi o to, żeby ją połączyć z czymś jeszcze? Albo po prostu brałem za mało lub za krótko, jak to mam w zwyczaju, hurraoptymistycznie biorę kilka dni a potem jakoś to się rozpływa?
Najgorsze, że kupowałem ją ostatnio w aptece i przez to nie mam historii transakcji, takiej jak na allegro. Czy jest szansa, że brałem ją w dużych dawkach również w 2020? Albo że ją wtedy połączyłem z czymś, co działa synergicznie?
Jaka jest szansa, że kupowana w 2012 na allegro witamina E była po prostu podróbką? Bo ta, którą zamawiałem w 2016 na pewno nie była.
No dobra, muszę przyznać, że napaliłem się na to drugie badanie, w którym napisali o odrośnięciu obłączków. Ale w historii transakcji jak byk stoją zakupy w 2011, 2012, 2013 i jeszcze potem z Iherb w 2016. Może jednak chodzi o synergię, o jej połączenie z czymś innym, o zaistnienie konkretnych warunków? Może o... wytrwałość, żeby brać wystarczająco długo? Nie no, kupowałem 3 lata pod rząd, nie ma opcji, żeby organizm się nie wysycił, o ile oczywiście na allegro nie sprzedawali wtedy podróbek.
No nie, kolejne gdzie piszą, że po zastosowaniu witaminy E obłączki są w końcu widoczne, ale wcześniej napisali, że są niewidoczne z powodu braku przejrzystości płytki:
https://jamanetwork.com/journals/jamader...act/553243
Tyle, że tu mowa cały czas o konkretnym schorzeniu, gdzie faktycznie może dochodzić do gigantycznego nasilenia stresu oksydacyjnego, co powoduje zatrzymanie wzrostu paznokcia. To wcale nie oznacza, że u kogoś bez tego konkretnego schorzenia też dojdzie do poprawy wielkości obłączków po witaminie E.
Znalazłem też we wpisie sprzed pół roku ten artykuł, gdzie na moje oko po pół roku suplementacji witaminą E obłączki się pojawiły:
https://jmedicalcasereports.biomedcentra...019-2136-2
Co więcej, tu również jest terapia "zespołu żółtych paznokci" witaminą E i tu również wprost napisali, że... pojawiły się obłączki!
https://jamanetwork.com/journals/jamader...act/533352
nie jest jednak pewne, czy chodzi o to, że one odrosły, czy o to, że nie były widoczne z powodu braku przejrzystości płytki paznokciowej. Naukowcy napisali, że obłączki znowu są widoczne po terapii, używając tych właśnie słów, ale wcześniej napisali, że nie są widoczne z powodu braku przejrzystości. Co gorsza, zdjęcia robili opiekaczem do grzanek.
No dobra, mamy już DWA badania, w których witamina E spowodowała pojawienie się obłączek, na dwa, w których opisano efekty witaminy E. Mamy jedną chorobę, w której zbadano zanik obłączków i jednocześnie zbadano poziom witaminy E, wyszło że jest połowa tego, co u reszty populacji. Jeszcze gdyby udało się to jakoś z HIV/AIDS powiązać, byłby sukces.
Mamy też terapię bardzo wysokimi dawkami w roku 2010 i wkrótce potem pojawienie się obłączków u mnie oraz dużą poprawę stanu zdrowia.
Co się nie zgadza? To, że potem na pewno przynajmniej raz robiłem sobie próbną terapię wysokimi dawkami E i nie było efektu. Może chodzi o to, żeby ją połączyć z czymś jeszcze? Albo po prostu brałem za mało lub za krótko, jak to mam w zwyczaju, hurraoptymistycznie biorę kilka dni a potem jakoś to się rozpływa?
Najgorsze, że kupowałem ją ostatnio w aptece i przez to nie mam historii transakcji, takiej jak na allegro. Czy jest szansa, że brałem ją w dużych dawkach również w 2020? Albo że ją wtedy połączyłem z czymś, co działa synergicznie?
Jaka jest szansa, że kupowana w 2012 na allegro witamina E była po prostu podróbką? Bo ta, którą zamawiałem w 2016 na pewno nie była.
No dobra, muszę przyznać, że napaliłem się na to drugie badanie, w którym napisali o odrośnięciu obłączków. Ale w historii transakcji jak byk stoją zakupy w 2011, 2012, 2013 i jeszcze potem z Iherb w 2016. Może jednak chodzi o synergię, o jej połączenie z czymś innym, o zaistnienie konkretnych warunków? Może o... wytrwałość, żeby brać wystarczająco długo? Nie no, kupowałem 3 lata pod rząd, nie ma opcji, żeby organizm się nie wysycił, o ile oczywiście na allegro nie sprzedawali wtedy podróbek.
No nie, kolejne gdzie piszą, że po zastosowaniu witaminy E obłączki są w końcu widoczne, ale wcześniej napisali, że są niewidoczne z powodu braku przejrzystości płytki:
https://jamanetwork.com/journals/jamader...act/553243
Tyle, że tu mowa cały czas o konkretnym schorzeniu, gdzie faktycznie może dochodzić do gigantycznego nasilenia stresu oksydacyjnego, co powoduje zatrzymanie wzrostu paznokcia. To wcale nie oznacza, że u kogoś bez tego konkretnego schorzenia też dojdzie do poprawy wielkości obłączków po witaminie E.



