12-29-2021, 10:20 AM
Takie coś jeszcze znalazłem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21888021/
U dzieciaków z niedoborem witaminy A jest dużo niższy poziom zarówno wapnia, jak i magnezu, ale takie dzieciaki zazwyczaj po prostu głodują.
MAM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8862738/
Szczury były karmione dietą wywołującą niedobór witaminy A. Były oczywiście gigantyczne różnice w wapniu, ale przy magnezie nie było aż takich efektów. Trochę więcej we krwi, trochę mniej w mięśniach, nerkach czy wątrobie. Różnice nie były duże. Czyli witaminę A można w zasadzie wykreślić z listy podejrzanych o blokowanie przyswajania magnezu.
Można jeszcze przyjrzeć się witaminie E, tutaj chroniła przed spadkiem poziomu magnezu wywołanym zaburzeniami hormonalnymi:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16146061/
A tutaj
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10634373/
już wprost u ludzi witamina E zwiększyła stężenie magnezu w erytrocytach u diabetyków. Co ciekawe, nie wiązał się z tym spadek ciśnienia krwi, za to poprawiły się inne parametry chorób układu krążenia. To już jest BARDZO ciekawe badanie, jeśli to przekłada się na nerwicowców czy ludzi z depresją, to witamina E mogłaby być tą "srebrną kulą" umożliwiającą uzupełnienie niedoboru.
https://arsiv.dusunenadamdergisi.org/ing...a385bb.pdf
tu jest już naprawdę ciekawie, poziom witaminy E w grupie kontrolnej zdrowych pacjentów wynosił 41, a w grupach z depresją i z nerwicą lękową zaledwie 24. To jest już kolosalna różnica.
Może to ją trzeba dorzucić do listy, obok selenu i B6? Może nawet jest ważniejsza od tych dwóch rzeczy? Na pewno nie jest jedynym rozwiązaniem problemu obłączków, bo w infekcji HIV jej poziom raczej nie spada.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21888021/
U dzieciaków z niedoborem witaminy A jest dużo niższy poziom zarówno wapnia, jak i magnezu, ale takie dzieciaki zazwyczaj po prostu głodują.
MAM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8862738/
Szczury były karmione dietą wywołującą niedobór witaminy A. Były oczywiście gigantyczne różnice w wapniu, ale przy magnezie nie było aż takich efektów. Trochę więcej we krwi, trochę mniej w mięśniach, nerkach czy wątrobie. Różnice nie były duże. Czyli witaminę A można w zasadzie wykreślić z listy podejrzanych o blokowanie przyswajania magnezu.
Można jeszcze przyjrzeć się witaminie E, tutaj chroniła przed spadkiem poziomu magnezu wywołanym zaburzeniami hormonalnymi:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16146061/
A tutaj
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10634373/
już wprost u ludzi witamina E zwiększyła stężenie magnezu w erytrocytach u diabetyków. Co ciekawe, nie wiązał się z tym spadek ciśnienia krwi, za to poprawiły się inne parametry chorób układu krążenia. To już jest BARDZO ciekawe badanie, jeśli to przekłada się na nerwicowców czy ludzi z depresją, to witamina E mogłaby być tą "srebrną kulą" umożliwiającą uzupełnienie niedoboru.
https://arsiv.dusunenadamdergisi.org/ing...a385bb.pdf
tu jest już naprawdę ciekawie, poziom witaminy E w grupie kontrolnej zdrowych pacjentów wynosił 41, a w grupach z depresją i z nerwicą lękową zaledwie 24. To jest już kolosalna różnica.
Może to ją trzeba dorzucić do listy, obok selenu i B6? Może nawet jest ważniejsza od tych dwóch rzeczy? Na pewno nie jest jedynym rozwiązaniem problemu obłączków, bo w infekcji HIV jej poziom raczej nie spada.



