Przy okazji zagadka, już któryś raz to zaobserwowałem. Po cynku mam jakieś takie dziwne osłabienie, jakbym miał zaraz odpłynąć. Podobne miewałem czasem podczas biegu. Kiedyś myślałem, że to niedociśnienie, potem że niski cukier, teraz zmierzyłem jedno i drugie, jest w normie, ciśnienie nawet za wysokie, o ile można wierzyć mojemu wiekowemu aparatowi. Wymienię baterie w aparacie i zmierzę jeszcze raz (po wymianie bez zmian). Pamiętam całe lata temu, jak pierwszy raz spróbowałem suplementacji cynkiem, efekt osłabienia był tak duży, że przedmioty leciały mi z rąk.
Co do tego zjawiska podczas biegu, zgrywało się w czasie z lepszymi wynikami, czyli w im lepszej byłem kondycji, tym większe było ryzyko, że po paru kilometrach odetnie mi zasilanie.
Zastanawia mnie, jaki może być mechanizm, czy taka reakcja na cynk może o czymś świadczyć, jeśli tak, to byłby to fajny test diagnostyczny, do wykonania samemu w domu. Może być tak, że zmienia się coś w układzie krwionośnym, a nawet że zmienia na plus, na przykład rozluźniają się tętnice, w efekcie krew przepływa do naczyń obwodowych i mniej jej dociera do mózgu. Raczej mnie to cieszy niż martwi, jako że dość pozytywnie kojarzę to coś, łączyło się z etapami lepszego samopoczucia i kondycji. Co więcej, nie pojawia się zawsze gdy biorę cynk, zapewne nastąpiła reakcja z jakimiś innymi suplami. Wziąłem go bardzo mało, tylko dziś i wczoraj, bywały okresy że brałem wielokrotnie więcej i nie było tych symptomów.
Może jednak coś z glukozą, może wysoki cynk sprawia, że pomimo wysokiego poziomu we krwi, mózg nie absorbuje jej jak trzeba?
Na pewno nie miedź, bo do wystąpienia objawów jej niedoboru trzeba wielu miesięcy, gdy organizm nie jest w stanie produkować nowych krwinek i jak powoli wymierają, nie są zastępowane nowymi. Toksyczność też raczej nie, bo dawki są po prostu zbyt niskie.
Co do tego zjawiska podczas biegu, zgrywało się w czasie z lepszymi wynikami, czyli w im lepszej byłem kondycji, tym większe było ryzyko, że po paru kilometrach odetnie mi zasilanie.
Zastanawia mnie, jaki może być mechanizm, czy taka reakcja na cynk może o czymś świadczyć, jeśli tak, to byłby to fajny test diagnostyczny, do wykonania samemu w domu. Może być tak, że zmienia się coś w układzie krwionośnym, a nawet że zmienia na plus, na przykład rozluźniają się tętnice, w efekcie krew przepływa do naczyń obwodowych i mniej jej dociera do mózgu. Raczej mnie to cieszy niż martwi, jako że dość pozytywnie kojarzę to coś, łączyło się z etapami lepszego samopoczucia i kondycji. Co więcej, nie pojawia się zawsze gdy biorę cynk, zapewne nastąpiła reakcja z jakimiś innymi suplami. Wziąłem go bardzo mało, tylko dziś i wczoraj, bywały okresy że brałem wielokrotnie więcej i nie było tych symptomów.
Może jednak coś z glukozą, może wysoki cynk sprawia, że pomimo wysokiego poziomu we krwi, mózg nie absorbuje jej jak trzeba?
Na pewno nie miedź, bo do wystąpienia objawów jej niedoboru trzeba wielu miesięcy, gdy organizm nie jest w stanie produkować nowych krwinek i jak powoli wymierają, nie są zastępowane nowymi. Toksyczność też raczej nie, bo dawki są po prostu zbyt niskie.



