12-18-2021, 05:32 AM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7432243/
Silny niedobór prostaglandyny E1 jest jedną z przyczyn zespołu Sjogrena. Tutaj leczyli to olejem z wiesiołka, ale równocześnie podawali wysokie dawki witaminy B6 oraz witaminy C, kilka gramów dziennie, by wymusić syntezę. Całkiem niezłe efekty mieli, ale jeśli ich założenia są słuszne, to powinienem dodać zarówno witaminę C. jak i B6. W 2010 przed poprawą wyglądu obłączków i dużą poprawą ogólnego stanu zdrowia też stosowałem końskie dawki witaminy C. No i elegancko, B6 gdzieś miałem kilka tabletek w listku z apteki, takim za 5 zł, jak nie to zwykła B complex da radę. C mam zapas na lata, chociaż chyba nie zdecyduję się na aż takie dawki, jak stosowane w tym badaniu. Śmieszna sprawa, bo dziś sobie łyknąłem dużą dawkę C, a teraz czytam że to powinno się brać razem z ogórecznikiem, by potęgować efekt.
Szkoda, że tego zespołu nie leczy się jakoś śmiesznie łatwo, pewnie gdzieś znalazłaby się fota przed leczeniem i po.
Silny niedobór prostaglandyny E1 jest jedną z przyczyn zespołu Sjogrena. Tutaj leczyli to olejem z wiesiołka, ale równocześnie podawali wysokie dawki witaminy B6 oraz witaminy C, kilka gramów dziennie, by wymusić syntezę. Całkiem niezłe efekty mieli, ale jeśli ich założenia są słuszne, to powinienem dodać zarówno witaminę C. jak i B6. W 2010 przed poprawą wyglądu obłączków i dużą poprawą ogólnego stanu zdrowia też stosowałem końskie dawki witaminy C. No i elegancko, B6 gdzieś miałem kilka tabletek w listku z apteki, takim za 5 zł, jak nie to zwykła B complex da radę. C mam zapas na lata, chociaż chyba nie zdecyduję się na aż takie dawki, jak stosowane w tym badaniu. Śmieszna sprawa, bo dziś sobie łyknąłem dużą dawkę C, a teraz czytam że to powinno się brać razem z ogórecznikiem, by potęgować efekt.
Szkoda, że tego zespołu nie leczy się jakoś śmiesznie łatwo, pewnie gdzieś znalazłaby się fota przed leczeniem i po.



