Trochę niejasno napisałem. Porównajmy to do anemii z niedoboru żelaza. Jedna osoba będzie miała anemię, bo ma krwawienia z przewodu pokarmowego. Druga, bo ma obfite miesiączki. Jeszcze ktoś będzie miał fatalną dietę. Kolejny pacjent będzie miał celiakię, przez co nic nie przyswaja. Cztery całkowicie różne przyczyny, ale choroba będzie w każdym przypadku ta sama.
Można to rozwinąć i wrzucić do jednego worka anemie z niedoboru innych składników pokarmowych i te wywołane na przykład zaburzeniami szpiku.
Jakbyśmy teraz szukali przyczyny jakiegoś objawu anemii, powiedzmy bladej skóry, to oczywiście praprzyczyn będzie bardzo dużo, ale wszystkie będą mieć wspólny mianownik, mało krwinek w mililitrze krwi. Oczywiście leczenie też w każdym wypadku może być inne, zwłaszcza gdy dodamy do puli anemie nie związane z żelazem. Ale w każdym wypadku będzie ten sam mechanizm, mało krwinek w danej objętości krwi.
Gdzieś tam, daleko, schowany w zależnościach metabolicznych, jest mechanizm wspólny dla zaniku obłączków. A depresja jest chorobą, w której jest naprawdę niewiele mechanizmów mających na tyle duże znaczenie, by wpłynąć na wygląd paznokcia, dlatego myślę, że to ona może być kluczem do rozwiązania zagadki. Stany zapalne są najbardziej obiecujące, bo po prostu mają sens i to jedna z niewielu rzeczy, które w depresji są znacząco różne w porównaniu do reszty populacji. Problemem jest jedynie to, że ciężko ustalić ich natężenie w organizmie, więc nie sprawdzę tego w laboratorium, ciężko też o konkretną terapię na "testowanie na sobie", na przykład może się okazać, że dopiero olej z ogórecznika pomoże w moim konkretnym przypadku, bo to jego niedoboru u mnie konkretnie powodują zwiększenie we krwi stężenia inicjatorów stanu zapalnego. Może też być tak, że chodzi o równoczesną zmianę poziomu prostaglandyn i interleukin, chociaż akurat prostaglandyna E2, ta która jest produkowana przy udziale oleju z ogórecznika, jest w depresji podniesiona. Czy znowu namieszałem, E2 spada po suplementacji, E1 rośnie?
https://www.sciencedirect.com/science/ar...7891901696
no zgadza się, E2 spada,
A, reakcji flush po niacynie jak nie miałem tak nie mam, biorę co kilka dni niewielką dawkę. Co oznacza, że ogórecznik naprawdę sporo zmienił.
Tak jeszcze myślę, że u mnie sporo może wynikać z alergii na kurz i pleśnie, która jest dość nasilona. To może wywalać prostaglandyny i interleukiny poza normę.
Można to rozwinąć i wrzucić do jednego worka anemie z niedoboru innych składników pokarmowych i te wywołane na przykład zaburzeniami szpiku.
Jakbyśmy teraz szukali przyczyny jakiegoś objawu anemii, powiedzmy bladej skóry, to oczywiście praprzyczyn będzie bardzo dużo, ale wszystkie będą mieć wspólny mianownik, mało krwinek w mililitrze krwi. Oczywiście leczenie też w każdym wypadku może być inne, zwłaszcza gdy dodamy do puli anemie nie związane z żelazem. Ale w każdym wypadku będzie ten sam mechanizm, mało krwinek w danej objętości krwi.
Gdzieś tam, daleko, schowany w zależnościach metabolicznych, jest mechanizm wspólny dla zaniku obłączków. A depresja jest chorobą, w której jest naprawdę niewiele mechanizmów mających na tyle duże znaczenie, by wpłynąć na wygląd paznokcia, dlatego myślę, że to ona może być kluczem do rozwiązania zagadki. Stany zapalne są najbardziej obiecujące, bo po prostu mają sens i to jedna z niewielu rzeczy, które w depresji są znacząco różne w porównaniu do reszty populacji. Problemem jest jedynie to, że ciężko ustalić ich natężenie w organizmie, więc nie sprawdzę tego w laboratorium, ciężko też o konkretną terapię na "testowanie na sobie", na przykład może się okazać, że dopiero olej z ogórecznika pomoże w moim konkretnym przypadku, bo to jego niedoboru u mnie konkretnie powodują zwiększenie we krwi stężenia inicjatorów stanu zapalnego. Może też być tak, że chodzi o równoczesną zmianę poziomu prostaglandyn i interleukin, chociaż akurat prostaglandyna E2, ta która jest produkowana przy udziale oleju z ogórecznika, jest w depresji podniesiona. Czy znowu namieszałem, E2 spada po suplementacji, E1 rośnie?
https://www.sciencedirect.com/science/ar...7891901696
no zgadza się, E2 spada,
A, reakcji flush po niacynie jak nie miałem tak nie mam, biorę co kilka dni niewielką dawkę. Co oznacza, że ogórecznik naprawdę sporo zmienił.
Tak jeszcze myślę, że u mnie sporo może wynikać z alergii na kurz i pleśnie, która jest dość nasilona. To może wywalać prostaglandyny i interleukiny poza normę.



