https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22538532/
tu sprawdzali efekt aspiryny konkretnie już w przypadku przepływu krwi przez naczynia włosowate w paznokciu. Po zaledwie tygodniu aspiryny, przepływ krwi był znacznie szybszy. Jedna z moich zmian w wyglądzie paznokcia jest podobno wprost powiązana z zaburzeniem przepływu krwi w naczyniach włosowatych w tamtym regionie.
Koniecznie będę musiał to cholerstwo przetestować, ale za kilka tygodni, jak już będę wiedział, czy to co teraz robię daje jakieś efekty.
https://www.researchgate.net/publication...ic_Disease
ktoś widzi gdzieś to online do przeczytania / ściągnięcia?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC2697549/
tu sugerują, że reumatoidalne zapalenie stawów może być chorobą, w której zwyrodnienia stawów są po prostu konsekwencją zmian w metabolizmie naczyń włosowatych, a nie jak dotychczas sądzono, zmiany w naczyniach są konsekwencją choroby stawów.
Nie daje mi spokoju to, że w depresji zanikają obłączki. Kurcze no, tak MUSI być jakiś czynnik, który występuje tylko w depresji, coś, co wpływa na tkanki najbardziej oddalone od mózgu ze wszystkich, czynnik który na dodatek nie występuje powszechnie w innych chorobach i przypadłościach. Jedyne, co znajduję, to interleukina 6 i inne prozapalne. I bardzo dużo właśnie na IL-6 wskazuje, tylko badanie tego kosztuje majątek, a przydatność bardzo niska, bo jej stężenie może się zmienić nawet stukrotnie podczas aktywnej infekcji.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28911655/
tu DAA, kwas d-asparaginowy u myszy obniżył poziom Il-6 dwukrotnie. Podobnie w badaniach działała karnityna, HMB i tiamina, nie chce już mi się linków wrzucać. Czyli wszystko, co miałem w zestawie jaki sobie ułożyłem rok temu. W 2010 z kolei testowałem końskie dawki witamin C i E, które również mocno obniżają Il-6.
Naprawdę dużo wskazuje na chroniczne stany zapalne, przy czym może być tak, że bez wyleczenia ich praprzyczyny suple nic nie dadzą,chyba że będzie się je brać non stop. Z drugiej strony, przyczyną może być niski poziom GLA, jeśli rację mieli naukowcy, którzy postulowali, że brak GLA prowadzi do chronicznych infekcji wirusowych, które z kolei obniżają jego syntezę i tworzy się błędne koło. Może też być tak, że chodzi o wysycenie błon komórkowych aktywnymi kwasami omega 6, w tym właśnie GLA. Innymi słowy, może być tak, że efekty w postaci poprawy stanu zdrowia i wyglądu paznokci miałem tylko wtedy, gdy mieszałem jednocześnie bardzo konkretne czynniki, na przykład właśnie olej z wiesiołka / ogórecznika, co wpływa na prostaglandyny, oraz suple które obniżają interleukinę 6. Bez oleju ten spadek byłby zbyt słaby i zbyt krótkotrwały, by wywołać efekt.
w sumie... co mi zależy, to cały czas leży w szafie, kupione ponad rok temu i nie wykorzystane do końca. Dorzucę HMB i DAA, chociaż na kilka dni. Kupiłem to, bo miało poprawiać pamięć i pomagać w pracy, wtedy potrzebowałem bardzo silnego "kopa" i faktycznie zadziałało, teraz też potrzebuję, chociaż nie aż tak jak wtedy. I poważnie muszę się zastanowić nad melatoniną, gdyż i dla niej prawdziwe może być twierdzenie "działa, jeśli weźmie się razem z czymś innym".
(inozytol też zdaje się mieć takie działanie, ale jego nie mogę brać z uwagi na efekty uboczne)
tu sprawdzali efekt aspiryny konkretnie już w przypadku przepływu krwi przez naczynia włosowate w paznokciu. Po zaledwie tygodniu aspiryny, przepływ krwi był znacznie szybszy. Jedna z moich zmian w wyglądzie paznokcia jest podobno wprost powiązana z zaburzeniem przepływu krwi w naczyniach włosowatych w tamtym regionie.
Koniecznie będę musiał to cholerstwo przetestować, ale za kilka tygodni, jak już będę wiedział, czy to co teraz robię daje jakieś efekty.
https://www.researchgate.net/publication...ic_Disease
ktoś widzi gdzieś to online do przeczytania / ściągnięcia?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC2697549/
tu sugerują, że reumatoidalne zapalenie stawów może być chorobą, w której zwyrodnienia stawów są po prostu konsekwencją zmian w metabolizmie naczyń włosowatych, a nie jak dotychczas sądzono, zmiany w naczyniach są konsekwencją choroby stawów.
Nie daje mi spokoju to, że w depresji zanikają obłączki. Kurcze no, tak MUSI być jakiś czynnik, który występuje tylko w depresji, coś, co wpływa na tkanki najbardziej oddalone od mózgu ze wszystkich, czynnik który na dodatek nie występuje powszechnie w innych chorobach i przypadłościach. Jedyne, co znajduję, to interleukina 6 i inne prozapalne. I bardzo dużo właśnie na IL-6 wskazuje, tylko badanie tego kosztuje majątek, a przydatność bardzo niska, bo jej stężenie może się zmienić nawet stukrotnie podczas aktywnej infekcji.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28911655/
tu DAA, kwas d-asparaginowy u myszy obniżył poziom Il-6 dwukrotnie. Podobnie w badaniach działała karnityna, HMB i tiamina, nie chce już mi się linków wrzucać. Czyli wszystko, co miałem w zestawie jaki sobie ułożyłem rok temu. W 2010 z kolei testowałem końskie dawki witamin C i E, które również mocno obniżają Il-6.
Naprawdę dużo wskazuje na chroniczne stany zapalne, przy czym może być tak, że bez wyleczenia ich praprzyczyny suple nic nie dadzą,chyba że będzie się je brać non stop. Z drugiej strony, przyczyną może być niski poziom GLA, jeśli rację mieli naukowcy, którzy postulowali, że brak GLA prowadzi do chronicznych infekcji wirusowych, które z kolei obniżają jego syntezę i tworzy się błędne koło. Może też być tak, że chodzi o wysycenie błon komórkowych aktywnymi kwasami omega 6, w tym właśnie GLA. Innymi słowy, może być tak, że efekty w postaci poprawy stanu zdrowia i wyglądu paznokci miałem tylko wtedy, gdy mieszałem jednocześnie bardzo konkretne czynniki, na przykład właśnie olej z wiesiołka / ogórecznika, co wpływa na prostaglandyny, oraz suple które obniżają interleukinę 6. Bez oleju ten spadek byłby zbyt słaby i zbyt krótkotrwały, by wywołać efekt.
w sumie... co mi zależy, to cały czas leży w szafie, kupione ponad rok temu i nie wykorzystane do końca. Dorzucę HMB i DAA, chociaż na kilka dni. Kupiłem to, bo miało poprawiać pamięć i pomagać w pracy, wtedy potrzebowałem bardzo silnego "kopa" i faktycznie zadziałało, teraz też potrzebuję, chociaż nie aż tak jak wtedy. I poważnie muszę się zastanowić nad melatoniną, gdyż i dla niej prawdziwe może być twierdzenie "działa, jeśli weźmie się razem z czymś innym".
(inozytol też zdaje się mieć takie działanie, ale jego nie mogę brać z uwagi na efekty uboczne)



