12-16-2021, 12:29 PM
A tak, tutaj myślę, że masz rację - jeśli pokolenie żyły pod zaborami, gdzie brak zaufania był racjonalny i oszukanie władzy było źródłem dumy - to wyrobiło to pewną mentalność, która później wciąż jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Moim zdaniem jest to źródłem i słabości i siły, zależnie od sytuacji.
Każdy rodzaj charakteru, czy mentalności ma Swoje dobre i złe strony, może być pomocny w jednej sytuacji i zgubny w innej.
Ja lubię Swoich rodaków, ogólnie rzecz biorąc - z wszystkimi "przywarami" narodowymi - ale wiadomo, że każdy ma inną wizję społeczeństwa w którym chciałby żyć.
Jeśli chodzi o maseczki, to w pewnym stopniu się zgadzam - też uważam, że takie ostentacyjne wchodzenie wszędzie bez maski jest trochę żenujące, korona nikomu z głowy nie spadnie, uważam że każdy prywatny przedsiębiorca powinien mieć możliwość nie-obsługiwania ludzi bez certyfikatu Covid np. (A także - jeśli ktoś taki by się znalazł - to powinien mieć i prawo nie obsługiwania nikogo... zaszczepionego. Na tym polega wolność).
Szczepienia to już inna sprawa. Na ile to pomaga innym, jest wątpliwe - szczególnie patrząc indywidualnie.
Ja miałem Covid, po co mam się teraz szczepić? Komu w tym pomogę? Nie wiem ile trwa odporność, ale z tego co czytałem z jakichś tam badań z Izraela - dłużej niż po zaszczepieniu - jak złapię znowu, to się odnowi odporność (Taki booster dla ubogich).
Moim zdaniem jest to źródłem i słabości i siły, zależnie od sytuacji.
Każdy rodzaj charakteru, czy mentalności ma Swoje dobre i złe strony, może być pomocny w jednej sytuacji i zgubny w innej.
Ja lubię Swoich rodaków, ogólnie rzecz biorąc - z wszystkimi "przywarami" narodowymi - ale wiadomo, że każdy ma inną wizję społeczeństwa w którym chciałby żyć.
Jeśli chodzi o maseczki, to w pewnym stopniu się zgadzam - też uważam, że takie ostentacyjne wchodzenie wszędzie bez maski jest trochę żenujące, korona nikomu z głowy nie spadnie, uważam że każdy prywatny przedsiębiorca powinien mieć możliwość nie-obsługiwania ludzi bez certyfikatu Covid np. (A także - jeśli ktoś taki by się znalazł - to powinien mieć i prawo nie obsługiwania nikogo... zaszczepionego. Na tym polega wolność).
Szczepienia to już inna sprawa. Na ile to pomaga innym, jest wątpliwe - szczególnie patrząc indywidualnie.
Ja miałem Covid, po co mam się teraz szczepić? Komu w tym pomogę? Nie wiem ile trwa odporność, ale z tego co czytałem z jakichś tam badań z Izraela - dłużej niż po zaszczepieniu - jak złapię znowu, to się odnowi odporność (Taki booster dla ubogich).



