12-15-2021, 11:52 PM
Warto ustalić, czemu spadło. Niedobory nie biorą się znikąd, takie właśnie badanie przesiewowe potrafi wykryć problemy z wchłanianiem (np celiakię), albo jakieś krwawienia w przewodzie pokarmowym. W klasycznym obrazie B12 też powinno być dość nisko, ale nie zawsze jest.
Może baaaardzo dużo kawy i herbaty pijesz? One potrafią mocno ograniczyć wchłanianie żelaza.
Omega 3, podobnie jak zresztą wszystkie inne suplementy, pomaga tylko wtedy, gdy masz niedobory. Sporo osób ma i przez to mają problemy z depresją czy z nerwicą. Problem w tym, że to bardzo ciężko zbadać (ocenia się wysycenie błon komórkowych poszczególnymi kwasami tłuszczowymi, cholernie droga technologia), a jak się chce uzupełnić niedobór, na efekty trzeba czekać długie, długie miesiące. Innymi słowy, trzeba w ciemno brać wysokie dawki omega 3 tak przez pół roku. Za to efekt potem będzie się utrzymywał nawet przez następne 20 lat. Inne suple pomagają dużo szybciej, ale też ich efekty się tak długo nie utrzymają. Trzeba testować na sobie po kolei i patrzeć, co pomaga, przy czym z omega 3 nie ma tak lekko i zmiany się raczej nie zobaczy, bo przez pół roku będzie zbyt powolna, by ją dostrzec. Dopiero jakbyś wziął dwóch bliźniaków, rozdzielił, jeden by brał, drugi nie i by się spotkali po pół roku, zobaczyliby różnicę.
Uzupełnienie żelaza na pewno bardzo pomoże na samopoczucie, ale NAJPIERW USTAL DLACZEGO SPADŁO. Jest nawet taka opcja, że jakiś guz w organizmie zaczął mocno rosnąć i zużył całe żelazo w tym procesie, jego uzupełnienie tylko by go nakarmiło i pogorszyło sprawę. Możesz oczywiście uzupełniać w ciemno, tylko potem nie miej do mnie pretensji jak się okaże, że zaszkodziło i "ten gość w internecie mnie namówił". Gość w internecie mówi, że lekarz powinien ocenić przyczyny spadku żelaza, a jakby lekarz olewał, to sam chociaż zrób badania na krew utajoną w kale.
Może baaaardzo dużo kawy i herbaty pijesz? One potrafią mocno ograniczyć wchłanianie żelaza.
Omega 3, podobnie jak zresztą wszystkie inne suplementy, pomaga tylko wtedy, gdy masz niedobory. Sporo osób ma i przez to mają problemy z depresją czy z nerwicą. Problem w tym, że to bardzo ciężko zbadać (ocenia się wysycenie błon komórkowych poszczególnymi kwasami tłuszczowymi, cholernie droga technologia), a jak się chce uzupełnić niedobór, na efekty trzeba czekać długie, długie miesiące. Innymi słowy, trzeba w ciemno brać wysokie dawki omega 3 tak przez pół roku. Za to efekt potem będzie się utrzymywał nawet przez następne 20 lat. Inne suple pomagają dużo szybciej, ale też ich efekty się tak długo nie utrzymają. Trzeba testować na sobie po kolei i patrzeć, co pomaga, przy czym z omega 3 nie ma tak lekko i zmiany się raczej nie zobaczy, bo przez pół roku będzie zbyt powolna, by ją dostrzec. Dopiero jakbyś wziął dwóch bliźniaków, rozdzielił, jeden by brał, drugi nie i by się spotkali po pół roku, zobaczyliby różnicę.
Uzupełnienie żelaza na pewno bardzo pomoże na samopoczucie, ale NAJPIERW USTAL DLACZEGO SPADŁO. Jest nawet taka opcja, że jakiś guz w organizmie zaczął mocno rosnąć i zużył całe żelazo w tym procesie, jego uzupełnienie tylko by go nakarmiło i pogorszyło sprawę. Możesz oczywiście uzupełniać w ciemno, tylko potem nie miej do mnie pretensji jak się okaże, że zaszkodziło i "ten gość w internecie mnie namówił". Gość w internecie mówi, że lekarz powinien ocenić przyczyny spadku żelaza, a jakby lekarz olewał, to sam chociaż zrób badania na krew utajoną w kale.



