12-15-2021, 12:58 AM
Tężyczka nie, nerwica już tak, dlatego pisałem o nerwicy na tle tężyczki, a nie o tężyczce jako takiej. Nerwica to nadmierna aktywacja układu "uciekaj albo walcz", kosztem "odpoczywaj i się regeneruj", ciągłe podniesie hormonów stresu, co też na przykład odcina dopływ krwi do kończyn i powoduje marznięcie.
Największy problem z nerwicami jest taki, że cholernie ciężko odróżnić je od "zwykłych" chorób, bo dają tyle objawów, że ciężko się w tym połapać. Jest też hipotetyczna możliwość, że long covid to po prostu "tylko" nerwice, które ludzie zaczęli masowo zgłaszać, stąd wrażenie, że powstała jakaś nowa choroba.
Największy problem z nerwicami jest taki, że cholernie ciężko odróżnić je od "zwykłych" chorób, bo dają tyle objawów, że ciężko się w tym połapać. Jest też hipotetyczna możliwość, że long covid to po prostu "tylko" nerwice, które ludzie zaczęli masowo zgłaszać, stąd wrażenie, że powstała jakaś nowa choroba.



