Tak sobie myślę... jeśli przyczyną stwardnienia rozsianego jest nadprodukcja prostaglandyny E2, która faktycznie ma miejsce i według części naukowców jest podstawą procesu chorobowego, to równie skuteczna byłaby terapia za pomocą... aspiryny. W sumie to aż dziw bierze, że do tej pory nikt nie zrobił próby klinicznej aspiryny w tym schorzeniu.
Olej z ogórecznika pomaga też na reumatoidalne zapalenie stawów, ale tam ani aspiryna nie wykazała żadnego efektu ochronnego (badali to), ani też nie ma podwyższonego poziomu E2.
Zastanawia mnie znaczenie tej reakcji, przetestowałem na sobie dziesiątki różnych suplementów i w jakikolwiek pozytywny i wyraźnie odczuwalny sposób zadziałało tylko kilka. Cynk, ale tylko gdy miałem niedobór, lata temu. Piracetam. Jod, też gdy miałem niedobór. MSM, ale też tylko za pierwszym razem. I chyba tyle. Całą resztę brałem, bo miała dać efekty długofalowe według badań, tu wiadomo, że nic się nie poczuje, bo jak niby poczuć to, że uniknęło się rozwoju miażdżycy czy zmian nowotworowych?
Efektu oleju nie czuję jakoś wyraźnie na sobie, ale COŚ pozytywnego robi i to da się zmierzyć. Prostaglandyna E2 to wyjątkowy gnojek i nawet jak bezpośrednio nie czuje się jej szkodliwego wpływu, to on jest i rozwala organizm. Zastanawiam się, czy reakcja flush to nie jest przypadkiem całkiem dobry wskaźnik pomiarowy stanu zdrowia, poprzez mierzenie stężenia E2 w organizmie. Schizofrenicy mają jej podwyższony poziom i być może dlatego mają nawet dwukrotnie wyższe ryzyko niektórych nowotworów, a także ogólnie wyższe ryzyko chorób serca czy udaru. (edyta - ale też mają dużo słabszą reakcję flush, co wiąże się z innymi prostaglandynami)
Dawno temu stawiałem hipotezę, że może obłączki to wskaźnik stresu oksydacyjnego. Teraz widzę, że trwają próby kliniczne badające wpływ prostaglanyn właśnie na wzrost paznokci!
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28681570/
Trzeba będzie pilnować tego oleju z ogórecznika i włączyć go do suplementacji jako jedną z rzeczy, które bierze się codziennie, albo chociaż co kilka dni dla zdrowia ogólnego.
A w ogóle to zaraz sobie wydrukuję listę tych supli które miałem teraz na próbę brać, bo już połowy zapomniałem. Może sobie to rozpiszę jakoś na kratki i będę X stawiał gdy wezmę danego dnia? Bo ni cholery nie pamiętam, czy już dziś piłem ogórecznik.
Olej z ogórecznika pomaga też na reumatoidalne zapalenie stawów, ale tam ani aspiryna nie wykazała żadnego efektu ochronnego (badali to), ani też nie ma podwyższonego poziomu E2.
Zastanawia mnie znaczenie tej reakcji, przetestowałem na sobie dziesiątki różnych suplementów i w jakikolwiek pozytywny i wyraźnie odczuwalny sposób zadziałało tylko kilka. Cynk, ale tylko gdy miałem niedobór, lata temu. Piracetam. Jod, też gdy miałem niedobór. MSM, ale też tylko za pierwszym razem. I chyba tyle. Całą resztę brałem, bo miała dać efekty długofalowe według badań, tu wiadomo, że nic się nie poczuje, bo jak niby poczuć to, że uniknęło się rozwoju miażdżycy czy zmian nowotworowych?
Efektu oleju nie czuję jakoś wyraźnie na sobie, ale COŚ pozytywnego robi i to da się zmierzyć. Prostaglandyna E2 to wyjątkowy gnojek i nawet jak bezpośrednio nie czuje się jej szkodliwego wpływu, to on jest i rozwala organizm. Zastanawiam się, czy reakcja flush to nie jest przypadkiem całkiem dobry wskaźnik pomiarowy stanu zdrowia, poprzez mierzenie stężenia E2 w organizmie. Schizofrenicy mają jej podwyższony poziom i być może dlatego mają nawet dwukrotnie wyższe ryzyko niektórych nowotworów, a także ogólnie wyższe ryzyko chorób serca czy udaru. (edyta - ale też mają dużo słabszą reakcję flush, co wiąże się z innymi prostaglandynami)
Dawno temu stawiałem hipotezę, że może obłączki to wskaźnik stresu oksydacyjnego. Teraz widzę, że trwają próby kliniczne badające wpływ prostaglanyn właśnie na wzrost paznokci!
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28681570/
Trzeba będzie pilnować tego oleju z ogórecznika i włączyć go do suplementacji jako jedną z rzeczy, które bierze się codziennie, albo chociaż co kilka dni dla zdrowia ogólnego.
A w ogóle to zaraz sobie wydrukuję listę tych supli które miałem teraz na próbę brać, bo już połowy zapomniałem. Może sobie to rozpiszę jakoś na kratki i będę X stawiał gdy wezmę danego dnia? Bo ni cholery nie pamiętam, czy już dziś piłem ogórecznik.



