12-09-2021, 12:19 AM
O, kolejna próba kliniczna, w tej z kolei użyto oleju z wiesiołka terapii stwardnienia rozsianego
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC3847395/
Oczywiście chorzy wyzdrowieli, ale konieczne było równoległe stosowanie diety, gdyż bez niej choroba jedynie się zatrzymała. Oleju z wiesiołka było tyle, co kot napłakał, za to sporo oleju konopnego. I tu uwaga, olej konopny zawiera to:
https://en.wikipedia.org/wiki/Stearidonic_acid
I według autorów badania, to mogło być jednym z głównym czynników powodzenia terapii. Użyto niewielkich dawek oleju wiesiołkowego, większych konopnego.
Nie mogę nigdzie znaleźć informacji, czy chorzy na SM mają niższy poziom GLA/DGLA we krwi czy w erytrocytach.
aaaa znalazłem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2239137/
I co tu mamy... kwas DGLA jest w stwardnieniu rozsianym PODWYŻSZONY. Kosmos po prostu, albo te wyniki ktoś sobie wymyśla, albo to nie poziom we krwi / tkankach jest istotny, ale coś innego. Bo chorzy mają tego kwasu jednak niedobór, co wyraźnie widać po którejś już z kolei próbie klinicznej gdzie suplementacja im pomogła. Może niedobory są powszechne, ale trzeba dodatkowych czynników, by zaszkodziły? Poziom GLA w organizmie spada po infekcji wirusem EB, ten wirus mógł się pojawić niedawno. Prawie każdy już jest jego nosicielem. Mam taką trochę szaloną hipotezę, że ludzkość jest właśnie na etapie ewolucyjnego dostosowania do spadku poziomu GLA wywołanego masowymi infekcjami wirusem EB, co doprowadzi w końcu do dostosowania ewolucyjnego.
Albo też ludzie z SM nie mają niedoboru, tylko pomaga im nadmiar.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC3847395/
Oczywiście chorzy wyzdrowieli, ale konieczne było równoległe stosowanie diety, gdyż bez niej choroba jedynie się zatrzymała. Oleju z wiesiołka było tyle, co kot napłakał, za to sporo oleju konopnego. I tu uwaga, olej konopny zawiera to:
https://en.wikipedia.org/wiki/Stearidonic_acid
I według autorów badania, to mogło być jednym z głównym czynników powodzenia terapii. Użyto niewielkich dawek oleju wiesiołkowego, większych konopnego.
Nie mogę nigdzie znaleźć informacji, czy chorzy na SM mają niższy poziom GLA/DGLA we krwi czy w erytrocytach.
aaaa znalazłem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/2239137/
I co tu mamy... kwas DGLA jest w stwardnieniu rozsianym PODWYŻSZONY. Kosmos po prostu, albo te wyniki ktoś sobie wymyśla, albo to nie poziom we krwi / tkankach jest istotny, ale coś innego. Bo chorzy mają tego kwasu jednak niedobór, co wyraźnie widać po którejś już z kolei próbie klinicznej gdzie suplementacja im pomogła. Może niedobory są powszechne, ale trzeba dodatkowych czynników, by zaszkodziły? Poziom GLA w organizmie spada po infekcji wirusem EB, ten wirus mógł się pojawić niedawno. Prawie każdy już jest jego nosicielem. Mam taką trochę szaloną hipotezę, że ludzkość jest właśnie na etapie ewolucyjnego dostosowania do spadku poziomu GLA wywołanego masowymi infekcjami wirusem EB, co doprowadzi w końcu do dostosowania ewolucyjnego.
Albo też ludzie z SM nie mają niedoboru, tylko pomaga im nadmiar.



