Jeszcze sprawdziłem w archiwum rozmów z koleżanką z którą gadam o suplach, olej z ogórecznika kupiłem pod koniec sierpnia 2020. Wiesiołkowy na allegro brałem parę razy, ale niewielkie dawki. Raz kupiłem wysyłkowo od jakiejś firmy większą ilość, ale miał smak inny niż wszystkie oleje wiesiołkowe jakie piłem i nie jestem do tej pory pewien, co mi wysłali.
Oleje były wtedy koszmarnie drogie, 50 zł za 250 ml 10 lat temu, dlatego też wtedy tego nie przetestowałem. Obecnie jest to 40 zł, ale też siła nabywcza pieniądza mocno się zmieniła. No i mnie stać na trochę więcej rzeczy.
Może chodzi o to, że to ma być ogórecznik jednak, nie wiesiołek? One nie zawierają dokładnie tego samego związku. Ogórecznika kupiłem 3 razy w życiu, raz w aptece, nie dało rady tego pić, raz w kapsułkach i wtedy też miałem wrażenie, że obłączki się powiększają, raz kilka miesięcy przed poprawą rok temu, do smarowania rany, potem go piłem, bardzo prawdopodobne, że tuż przed poprawą. Coś mi jednak mówi, że pierwszą przygodę z ogórecznikiem miałem wcześniej, przed czerwcem 2010.
No dobra, jeśli to miałby być ogórecznik, to działa szybko i silnie, więc wystarczą 2 buteleczki, razem jakieś 50 zł, 3 ml rano, 3 ml wieczorem, miesiąc terapii. Ale to jeszcze nie teraz.
/edit po namyśle, jednak kupię go i dorzucę do zestawu teraz. Z jednego tylko powodu, może zareagować synergicznie z chondroityną i glukozaminą, a nawet jest bardzo prawdopodobne, że tak zareaguje. Zależy mi na stawach i jak już wydałem całkiem sporą kasę na chondro, głupio by było żeby teraz się zmarnowało.
Oleje były wtedy koszmarnie drogie, 50 zł za 250 ml 10 lat temu, dlatego też wtedy tego nie przetestowałem. Obecnie jest to 40 zł, ale też siła nabywcza pieniądza mocno się zmieniła. No i mnie stać na trochę więcej rzeczy.
Może chodzi o to, że to ma być ogórecznik jednak, nie wiesiołek? One nie zawierają dokładnie tego samego związku. Ogórecznika kupiłem 3 razy w życiu, raz w aptece, nie dało rady tego pić, raz w kapsułkach i wtedy też miałem wrażenie, że obłączki się powiększają, raz kilka miesięcy przed poprawą rok temu, do smarowania rany, potem go piłem, bardzo prawdopodobne, że tuż przed poprawą. Coś mi jednak mówi, że pierwszą przygodę z ogórecznikiem miałem wcześniej, przed czerwcem 2010.
No dobra, jeśli to miałby być ogórecznik, to działa szybko i silnie, więc wystarczą 2 buteleczki, razem jakieś 50 zł, 3 ml rano, 3 ml wieczorem, miesiąc terapii. Ale to jeszcze nie teraz.
/edit po namyśle, jednak kupię go i dorzucę do zestawu teraz. Z jednego tylko powodu, może zareagować synergicznie z chondroityną i glukozaminą, a nawet jest bardzo prawdopodobne, że tak zareaguje. Zależy mi na stawach i jak już wydałem całkiem sporą kasę na chondro, głupio by było żeby teraz się zmarnowało.



