12-05-2021, 07:41 PM
Żadnych efektów, ani na plus, ani na minus póki co. Inozytol i potas powinny już coś wykazywać. czyli ostrożnie można to wykreślić z listy, chyba że za miesiąc będzie duża poprawa, to będzie można zastanowić się, czy coś zadziałało z opóźnieniem. Ale przynajmniej wiem, że jak wezmę inozytol przed jakimś nie wiem, egzaminem czy czymś stresującym, gdzie zależy mi na wyluzowaniu, to efekt będzie odwrotny. Nie biorę go jakiś czas już, ale dawki które wtedy przyjąłem powinny solidnie wpłynąć na metabolizm, są podobne do tych, jakie wziąłem w 2010.
Prawie miesiąc bez dużych dawek cukru, też nie bardzo wiem, czego się spodziewać. Czuję się dokładnie tak samo. Sypiam chyba lepiej, ale to może być efekt glicyny, albo odstawienia inozytolu.
Po glukozaminie i chondroitynie stawy zaczęły lekko boleć, zdaje się, że kiedyś tak samo było. Ale to chyba dobry znak, coś tam się dzieje, jest jakaś zmiana. Optymistycznie zakładam, że to efekt uboczny gojenia się. Dziewczynę kumpla zawsze po glukozaminie bolały kości, jakiś wywiad robiła wśród koleżanek i to podobno bardzo częsty objaw, możliwe, że po prostu kości chłonęły wodę podczas odbudowy utraconej masy, co dawało ucisk na okostną i ból.
Melatonina na razie leży, nie ruszam, żeby nie zastanawiać się potem która z 30 rzeczy zadziałała, jeśli coś zadziała.
Na przyszłość rozważam aspirynę w ultra niskich dawkach. Kiedyś wziąłem 81 mg (normalnie bierze się 500), efekt był dość niespodziewany i nigdzie w necie nie znalazłem opisu podobnego. Już kiedyś o tym pisałem, nie pamiętam czy tu czy na starym forum. Miałem wrażenie "czegoś" w nogach, ale za cholerę nie jestem w stanie tego z niczym porównać. Coś jakby wrażenie wiem, dotyku wewnątrz łydek? Jakbym czuł, że coś tam się zmienia, ale czy na plus, czy na minus... mogło być związane ze zmianą przepływu krwi, aspiryna rozszerza naczynka, ale przestraszyłem się wtedy, że może reakcja alergiczna albo co. Tyle, że aspiryna nie powoduje reakcji alergicznej, a na pewno nie w takiej dawce. Rozpuszczę to kiedyś w wodzie i będę brał po 10-20 mg dziennie na początek. Nawet osobom z alergią podaje się wyższe dawki, żeby je stopniowo odczulać.
Stosowanie aspiryny wiąże się z niższym ryzykiem przynajmniej kilku nowotworów, prawie wszystkich przebadanych z tego co na szybko widzę. Szkoda, że nie ma dojelitowych w naprawdę niskich dawkach, bo jednak 75 mg to trochę za dużo. Są 30 mg, ale nie dojelitowe, na tej zasadzie to mogę sobie pół kg aspiryny kupić za 30 zł i mieć zapas na 20 lat.
Prawie miesiąc bez dużych dawek cukru, też nie bardzo wiem, czego się spodziewać. Czuję się dokładnie tak samo. Sypiam chyba lepiej, ale to może być efekt glicyny, albo odstawienia inozytolu.
Po glukozaminie i chondroitynie stawy zaczęły lekko boleć, zdaje się, że kiedyś tak samo było. Ale to chyba dobry znak, coś tam się dzieje, jest jakaś zmiana. Optymistycznie zakładam, że to efekt uboczny gojenia się. Dziewczynę kumpla zawsze po glukozaminie bolały kości, jakiś wywiad robiła wśród koleżanek i to podobno bardzo częsty objaw, możliwe, że po prostu kości chłonęły wodę podczas odbudowy utraconej masy, co dawało ucisk na okostną i ból.
Melatonina na razie leży, nie ruszam, żeby nie zastanawiać się potem która z 30 rzeczy zadziałała, jeśli coś zadziała.
Na przyszłość rozważam aspirynę w ultra niskich dawkach. Kiedyś wziąłem 81 mg (normalnie bierze się 500), efekt był dość niespodziewany i nigdzie w necie nie znalazłem opisu podobnego. Już kiedyś o tym pisałem, nie pamiętam czy tu czy na starym forum. Miałem wrażenie "czegoś" w nogach, ale za cholerę nie jestem w stanie tego z niczym porównać. Coś jakby wrażenie wiem, dotyku wewnątrz łydek? Jakbym czuł, że coś tam się zmienia, ale czy na plus, czy na minus... mogło być związane ze zmianą przepływu krwi, aspiryna rozszerza naczynka, ale przestraszyłem się wtedy, że może reakcja alergiczna albo co. Tyle, że aspiryna nie powoduje reakcji alergicznej, a na pewno nie w takiej dawce. Rozpuszczę to kiedyś w wodzie i będę brał po 10-20 mg dziennie na początek. Nawet osobom z alergią podaje się wyższe dawki, żeby je stopniowo odczulać.
Stosowanie aspiryny wiąże się z niższym ryzykiem przynajmniej kilku nowotworów, prawie wszystkich przebadanych z tego co na szybko widzę. Szkoda, że nie ma dojelitowych w naprawdę niskich dawkach, bo jednak 75 mg to trochę za dużo. Są 30 mg, ale nie dojelitowe, na tej zasadzie to mogę sobie pół kg aspiryny kupić za 30 zł i mieć zapas na 20 lat.



