12-03-2021, 08:37 PM
(11-28-2021, 11:48 PM)tomakin napisał(a): To się nazywa efekt potwierdzenia. Poszła plota, że po szczepieniu się choruje, nagle wyszukujesz w otoczeniu i zaczynasz zwracać uwagę na wszystkie te przypadki, gdy ktoś po szczepionce choruje częściej, ale nie widzisz tych, gdy ktoś choruje rzadziej. Statystycznie połowa zaszczepionych będzie chorować częściej, połowa rzadziej.
Trzeba też uwzględnić efekt wyjścia z lockdownu i poluzowania reżimu sanitarnego, w zeszłym roku nikt nie chorował na grypę i przeziębienie, bo lockdown zabił te choroby. Ludzie nie mają na nie odporności, teraz roznoszą się i powodują infekcje o wiele ciężej.
Tak, szczepić się, z tego chociażby powodu, że nikt obecnie nie wie, na ile poważne i długotrwałe są konsekwencje przejścia covid. Są choroby wirusowe, które zabijają z wieloletnim opóźnieniem, na dodatek wcale nie takie rzadkie - mononukleoza, opryszczka, odra... może się okazać, że za kilka lat ozdrowieńcy zaczną padać jak muchy na serce czy nowotwory.
Dzięki za odpowiedź. A jak się sprawa ma z zaszczepieniem się podczas zachorowania? Nie mając o tym pojęcia, że jest się chorym czy np nie ma się jeszcze objawów, a wirus już się rozwija.



