(11-24-2021, 11:33 PM)tomakin napisał(a): Jeśli coś jest "od zawsze", to można niestety podejrzewać skopane geny, na co niewiele można poradzić. Tu suple czasami faktycznie mogą pomóc, bo wymuszą na organizmie nienaturalną reakcję, u zdrowego człowieka niekorzystną, u chorego korzystną, ale to by trzeba mieć dokładną diagnozę, co konkretnie jest nie tak, żeby nie popsuć jeszcze mocniej.
Może być tak, że masz wrodzony niski poziom omega 3, częściowo przez dietę matki, częściowo przez niską bazową zdolność przetwarzania podstawowych omega 3 w ich bardziej zaawansowane formy, jeśli matka też ma taki wrodzony problem, to będzie to podwójnie dziedziczne, raz że dziecko / płód dostanie mniej w łożysku i w mleku, dwa że potem w dalszym życiu już samodzielnie będzie tego mniej przyswajać.
Zazwyczaj stosuje się dawkę 2000 mg EPA dziennie, rozbite na 2 porcje, po kilku miesiącach powinna zacząć się stopniowa poprawa, jeśli to jest to. Nie ma badań, które pozwolą to wykryć, a przynajmniej nie w Polsce.
Cynk wypróbuj, jeśli jeszcze tego nie robiłeś.
Z ostatnich moich "koników", bardzo fajne efekty lecznicze miała n-acetylocysteina, w dawce kilku gramów dziennie, oraz inozytol, w podobnej dawce.
Dzięki za odpowiedź. Podejrzewam, że to CHAD w wersji rapid cyckling, czyli tej megaszybkiej, dobowej. NIe chciałbym jeszcze raz próbować psychiatry, ale może przez 12 lat od ostatniej wizyty czegoś się nauczyli. I wygląda, że nie bardzo mam wyjście, bo z rana mam niezły bajzel w bani i tylko wysoka samoświadomość pomaga mi jakoś to ogarniać. 80% danych i odczuć jest fałszywych lub wyolbrzymionych. Da się to ogarnąć, ale wychodzi, że pół dnia schodzi mi na pracę z własnym umysłem i przesiewanie tego co jest sensowne od wyolbrzymień, a wolałbym ten czas spędzać inaczej

Ale chętnie wypróbuję jeszcze suple. Tydzień temu zwiększyłem inozytol do 6 gramów i cholinę do 4g. Chętnie spróbuję tą NAC.
Powiedz czy od razu można wrzucać 6 gramów, typu 2 razy po 3g, czy lepiej robić to stopniowo?
Od tygodnia też suplementuje omega3 6g, czyli 2000 epa.
Chcę jeszcze wrzucić niacynę w dawce polecanej przez dr. Hoffera czyli 3 razy 1500 mg. Kiedyś przez rok brałem ją w takiej dawce i było lepiej z tymi stanami, ale potem pojechałem na słońce, a jest tam ostrzeżenie przed używaniem jej w dużych ilościach przy ekspozycji na słońce i się sprawa rozmyła.
Łykam też orotan litu 10 mg dziennie i nie wiem czy nie powinno być więcej, aby to stabilizować.
Do tego antyoksydanty: Lukrecja, Bacopa monieri, Różeniec górski, teanina ale też po 100-200 mg.
Czy słyszałeś coś o tym, aby tu dawać jakieś mega dawki?
Generalnie pytanie jak zwiększyć z rana tą serotoninę, bo po 16 wszystko chodzi jak ta lala. Tylko rano jest kwas. Dzisiaj spróbowałem zjeść po przebudzeniu 3 łyżki miodu i nagle mi się trochę poprawiło. Może więc też tu jest coś na rzeczy z gospodarką cukrową? Wcześniej odżywiałem się mega niezdrowo, ale od września jem głównie sałatki, warzywa, mało chleba, 5 razy mniej mięsa niż wcześniej. Jeżeli dałbyś radę odpowiedzieć jeszcze na pytania w tym tekście i ewentualnie coś by Ci jeszcze przyszło do głowy to będę wdzięczny. I dzięki za Twoją robotę, wiele lat temu zaczałem Cię czytać i to dawało inny, mądry punkt widzenia na zdrowie i rózne braki. Pozdrawiam serdecznie.
(11-24-2021, 11:33 PM)tomakin napisał(a): Jeśli coś jest "od zawsze", to można niestety podejrzewać skopane geny, na co niewiele można poradzić. Tu suple czasami faktycznie mogą pomóc, bo wymuszą na organizmie nienaturalną reakcję, u zdrowego człowieka niekorzystną, u chorego korzystną, ale to by trzeba mieć dokładną diagnozę, co konkretnie jest nie tak, żeby nie popsuć jeszcze mocniej.
Może być tak, że masz wrodzony niski poziom omega 3, częściowo przez dietę matki, częściowo przez niską bazową zdolność przetwarzania podstawowych omega 3 w ich bardziej zaawansowane formy, jeśli matka też ma taki wrodzony problem, to będzie to podwójnie dziedziczne, raz że dziecko / płód dostanie mniej w łożysku i w mleku, dwa że potem w dalszym życiu już samodzielnie będzie tego mniej przyswajać.
Zazwyczaj stosuje się dawkę 2000 mg EPA dziennie, rozbite na 2 porcje, po kilku miesiącach powinna zacząć się stopniowa poprawa, jeśli to jest to. Nie ma badań, które pozwolą to wykryć, a przynajmniej nie w Polsce.
Cynk wypróbuj, jeśli jeszcze tego nie robiłeś.
Z ostatnich moich "koników", bardzo fajne efekty lecznicze miała n-acetylocysteina, w dawce kilku gramów dziennie, oraz inozytol, w podobnej dawce.
I jeszcze pytanie, bo mówisz, że trzebaby mieć diagnozę, aby wiedzieć co jest skopane. Jaką diagnozę masz na myśli? Od psychiatry? Czy jakieś badania genowe? Albo badania neurotransmiterów? Jeżeli coś wiesz o jakichś badaniach, oprócz tych standardowych, które można wykonać, aby przybliżyć się do tego co to może być, to też proszę napisz. Dzięki



