11-24-2021, 11:33 PM
Jeśli coś jest "od zawsze", to można niestety podejrzewać skopane geny, na co niewiele można poradzić. Tu suple czasami faktycznie mogą pomóc, bo wymuszą na organizmie nienaturalną reakcję, u zdrowego człowieka niekorzystną, u chorego korzystną, ale to by trzeba mieć dokładną diagnozę, co konkretnie jest nie tak, żeby nie popsuć jeszcze mocniej.
Może być tak, że masz wrodzony niski poziom omega 3, częściowo przez dietę matki, częściowo przez niską bazową zdolność przetwarzania podstawowych omega 3 w ich bardziej zaawansowane formy, jeśli matka też ma taki wrodzony problem, to będzie to podwójnie dziedziczne, raz że dziecko / płód dostanie mniej w łożysku i w mleku, dwa że potem w dalszym życiu już samodzielnie będzie tego mniej przyswajać.
Zazwyczaj stosuje się dawkę 2000 mg EPA dziennie, rozbite na 2 porcje, po kilku miesiącach powinna zacząć się stopniowa poprawa, jeśli to jest to. Nie ma badań, które pozwolą to wykryć, a przynajmniej nie w Polsce.
Cynk wypróbuj, jeśli jeszcze tego nie robiłeś.
Z ostatnich moich "koników", bardzo fajne efekty lecznicze miała n-acetylocysteina, w dawce kilku gramów dziennie, oraz inozytol, w podobnej dawce.
Może być tak, że masz wrodzony niski poziom omega 3, częściowo przez dietę matki, częściowo przez niską bazową zdolność przetwarzania podstawowych omega 3 w ich bardziej zaawansowane formy, jeśli matka też ma taki wrodzony problem, to będzie to podwójnie dziedziczne, raz że dziecko / płód dostanie mniej w łożysku i w mleku, dwa że potem w dalszym życiu już samodzielnie będzie tego mniej przyswajać.
Zazwyczaj stosuje się dawkę 2000 mg EPA dziennie, rozbite na 2 porcje, po kilku miesiącach powinna zacząć się stopniowa poprawa, jeśli to jest to. Nie ma badań, które pozwolą to wykryć, a przynajmniej nie w Polsce.
Cynk wypróbuj, jeśli jeszcze tego nie robiłeś.
Z ostatnich moich "koników", bardzo fajne efekty lecznicze miała n-acetylocysteina, w dawce kilku gramów dziennie, oraz inozytol, w podobnej dawce.




