11-24-2021, 12:23 AM
Ona ma pomijalny wpływ na poziom stresu oksydacyjnego.
Pora na małą modyfikację zestawu supli, które biorę. Staram się sprawdzać hipotezy, a taka hipoteza wymaga często wielu składowych, np jeśli testuję glutation, to tak naprawdę powinienem testować właśnie stres oksydacyjny, bo rola glutationu to zapobieganie eskalacji tegoż stresu. Głupio by było pominąć jakiś ważny element, na przykład podnieść glutation, ale dalej mieć wysoki stres przez brak innych elementów.
Jak spróbuję to prowadzić:
Rzeczy, które ludzie na forum opisali jako działające i mogące przywrócić obłączki:
- inozytol (wywołuje dość silny stan lękowy i bezsenność, z nim będę ostrożnie)
- potas
Rzeczy, które każdy wege powinien brać od czasu do czasu jako uzupełnienie diety:
- kreatyna
- karnityna
- tauryna (konkuruje z beta alaniną, trzeba je brać na zmianę)
- beta alanina (obecnie jestem w fazie brania głównie tauryny)
Na ogarnięcie wysokiego poziomu glukozy we krwi:
- zmiana diety, wyrzucenie z niej cukru, którego było naprawdę baaaardzo dużo
- witamina B1, została mi z poprzedniego roku
- chrom
- czasem inulina jako słodzik do kawy, też ostrożnie, bo po niej z kolei mam duże gazy
Podniesienie glutationu:
- n-acetylocysteina
- glutamina
- glicyna
Pora też dołożyć rzeczy, które robiłem przed początkiem czerwca 2010, a które mogły mieć znaczący wpływ na poziom oksydacji:
- sporo witaminy C
- osłonowo czasem miedź (tego nie robiłem wtedy i to mógł być błąd)
- dokończę te zapasy witamin A i E, które jeszcze mam w szafie
- bor
Wszystko suplami, które mi zostały z poprzednich eksperymentów, albo były kupione np żeby podnieść odporność w czasie fali covid. Witamina C była kupiona w 2013, kilogram. Została jej jeszcze połowa, a pamiętam że się nią z ludźmi dzieliłem. To chyba najdobitniej pokazuje mój stosunek do regularnej suplementacji.
Tam jeszcze się przewijała B12 i kwas foliowy, ale to raczej pomijalne rzeczy, testowałem dość solidnie podczas sprawdzania hipotezy metylacji. Podobnie sprawdzałem cholinę.
Pytanie za 100 punktów, czemu niektórzy tak reagują na inozytol? Substancja, która w badaniach klinicznych wybitnie wyciszała stany lękowe, u mnie powoduje ich pojawienie się. Może ma to związek z jakimś aspektem zdrowia, może jest to wskaźnik czegoś?
Pora na małą modyfikację zestawu supli, które biorę. Staram się sprawdzać hipotezy, a taka hipoteza wymaga często wielu składowych, np jeśli testuję glutation, to tak naprawdę powinienem testować właśnie stres oksydacyjny, bo rola glutationu to zapobieganie eskalacji tegoż stresu. Głupio by było pominąć jakiś ważny element, na przykład podnieść glutation, ale dalej mieć wysoki stres przez brak innych elementów.
Jak spróbuję to prowadzić:
Rzeczy, które ludzie na forum opisali jako działające i mogące przywrócić obłączki:
- inozytol (wywołuje dość silny stan lękowy i bezsenność, z nim będę ostrożnie)
- potas
Rzeczy, które każdy wege powinien brać od czasu do czasu jako uzupełnienie diety:
- kreatyna
- karnityna
- tauryna (konkuruje z beta alaniną, trzeba je brać na zmianę)
- beta alanina (obecnie jestem w fazie brania głównie tauryny)
Na ogarnięcie wysokiego poziomu glukozy we krwi:
- zmiana diety, wyrzucenie z niej cukru, którego było naprawdę baaaardzo dużo
- witamina B1, została mi z poprzedniego roku
- chrom
- czasem inulina jako słodzik do kawy, też ostrożnie, bo po niej z kolei mam duże gazy
Podniesienie glutationu:
- n-acetylocysteina
- glutamina
- glicyna
Pora też dołożyć rzeczy, które robiłem przed początkiem czerwca 2010, a które mogły mieć znaczący wpływ na poziom oksydacji:
- sporo witaminy C
- osłonowo czasem miedź (tego nie robiłem wtedy i to mógł być błąd)
- dokończę te zapasy witamin A i E, które jeszcze mam w szafie
- bor
Wszystko suplami, które mi zostały z poprzednich eksperymentów, albo były kupione np żeby podnieść odporność w czasie fali covid. Witamina C była kupiona w 2013, kilogram. Została jej jeszcze połowa, a pamiętam że się nią z ludźmi dzieliłem. To chyba najdobitniej pokazuje mój stosunek do regularnej suplementacji.
Tam jeszcze się przewijała B12 i kwas foliowy, ale to raczej pomijalne rzeczy, testowałem dość solidnie podczas sprawdzania hipotezy metylacji. Podobnie sprawdzałem cholinę.
Pytanie za 100 punktów, czemu niektórzy tak reagują na inozytol? Substancja, która w badaniach klinicznych wybitnie wyciszała stany lękowe, u mnie powoduje ich pojawienie się. Może ma to związek z jakimś aspektem zdrowia, może jest to wskaźnik czegoś?



