O, tego jeszcze nie grali
Analizując, co stało się przed początkiem listopada 2020 znalazłem fotę wysłaną ex, gdzie ułożyłem wszystkie suple, które zamierzałem brać
https://imgur.com/a/TRlsZzr
data zrobienia zdjęcia - 9 listopada
20 listopada - piszę znajomej, że mi chyba rosną obłączki
1 grudnia - piszę innej, że coś dziwnego stało się z mózgiem, wtedy zaobserwowałem, że nagle umiem grać na pianinie.
Wniosek - obłączki nie mogły urosnąć od piracetamu, bo pamiętam, że napisałem o nich po jakimś czasie, obserwowałem kilka, kilkanaście dni ich wzrost. I bardzo dobrze, bo to drogie cholerstwo.
Bardzo też jest możliwe, że rzeczy z tego zdjęcia można wykluczyć z podejrzeń, właśnie przez ten krótki okres.
co dalej... 27 października, odbieram luteinę z zeaksantyną i melatoninę. Luteinę testowałem kilka miesięcy później sprawdzając, od czego te obłączki mogły odrosnąć, ale melatoniny jeszcze nie, bo nie miałem okazji kupić takiej jak wtedy, producent znikł z rynku. Chyba jednak przekonam się do innego.
Melatonina ma BARDZO duży wpływ na poziom glutationu w organizmie. W tym badaniu miała chyba nawet większy, niż miałaby suplementacja cysteiną, glicyną i glutaminą razem wziętymi:
https://www.mdpi.com/1420-3049/22/10/1728/htm
Tyle, że tam stosowano dawkę aż 60 mg. Stosunek utlenionego do nie utlenionego (czy jak to się fachowo nazywa) zmienił się czterokrotnie już w pierwszym badaniu.
Może tak to wyglądało? Może połączyłem przypadkiem melatoninę z jakąś inną rzeczą, braną wtedy z innego powodu, np z cysteiną żeby uchronić się przed wirusami, albo glicyną, żeby sobie lepiej spać?
Jak by nie było, widzę, że mocno korzystne byłoby dorzucenie melatoniny, z uwagi na jej działanie wspomagające syntezę glutationu. I właśnie sprawdziłem, znowu pojawiła się w sprzedaży na allegro dokładnie taka melatonina, jaką wtedy kupiłem. Niecałe 8 zł za 30 kapsułek po 5 mg.
Póki co wygrzebię z szafy melatoninę innej firmy, w słabszej dawce, bo to duże tabletki po 1 mg i nie chcę garści talku żreć czy czym to wypełniają. (o, i tak została ostatnia tabletka)
A, jak już przy tym jestem, boron zdaje się nie mieć wpływu na glutation, ale tauryna, karnityna i kreatyna owszem, na dodatek dość duży. Podobny efekt ma beta alanina i kwas alfa liponowy, te rzeczy też gdzieś tam się przewijały po drodze.
Analizując, co stało się przed początkiem listopada 2020 znalazłem fotę wysłaną ex, gdzie ułożyłem wszystkie suple, które zamierzałem brać
https://imgur.com/a/TRlsZzr
data zrobienia zdjęcia - 9 listopada
20 listopada - piszę znajomej, że mi chyba rosną obłączki
1 grudnia - piszę innej, że coś dziwnego stało się z mózgiem, wtedy zaobserwowałem, że nagle umiem grać na pianinie.
Wniosek - obłączki nie mogły urosnąć od piracetamu, bo pamiętam, że napisałem o nich po jakimś czasie, obserwowałem kilka, kilkanaście dni ich wzrost. I bardzo dobrze, bo to drogie cholerstwo.
Bardzo też jest możliwe, że rzeczy z tego zdjęcia można wykluczyć z podejrzeń, właśnie przez ten krótki okres.
co dalej... 27 października, odbieram luteinę z zeaksantyną i melatoninę. Luteinę testowałem kilka miesięcy później sprawdzając, od czego te obłączki mogły odrosnąć, ale melatoniny jeszcze nie, bo nie miałem okazji kupić takiej jak wtedy, producent znikł z rynku. Chyba jednak przekonam się do innego.
Melatonina ma BARDZO duży wpływ na poziom glutationu w organizmie. W tym badaniu miała chyba nawet większy, niż miałaby suplementacja cysteiną, glicyną i glutaminą razem wziętymi:
https://www.mdpi.com/1420-3049/22/10/1728/htm
Tyle, że tam stosowano dawkę aż 60 mg. Stosunek utlenionego do nie utlenionego (czy jak to się fachowo nazywa) zmienił się czterokrotnie już w pierwszym badaniu.
Może tak to wyglądało? Może połączyłem przypadkiem melatoninę z jakąś inną rzeczą, braną wtedy z innego powodu, np z cysteiną żeby uchronić się przed wirusami, albo glicyną, żeby sobie lepiej spać?
Jak by nie było, widzę, że mocno korzystne byłoby dorzucenie melatoniny, z uwagi na jej działanie wspomagające syntezę glutationu. I właśnie sprawdziłem, znowu pojawiła się w sprzedaży na allegro dokładnie taka melatonina, jaką wtedy kupiłem. Niecałe 8 zł za 30 kapsułek po 5 mg.
Póki co wygrzebię z szafy melatoninę innej firmy, w słabszej dawce, bo to duże tabletki po 1 mg i nie chcę garści talku żreć czy czym to wypełniają. (o, i tak została ostatnia tabletka)
A, jak już przy tym jestem, boron zdaje się nie mieć wpływu na glutation, ale tauryna, karnityna i kreatyna owszem, na dodatek dość duży. Podobny efekt ma beta alanina i kwas alfa liponowy, te rzeczy też gdzieś tam się przewijały po drodze.



