11-18-2021, 03:45 AM
...białko mi się wyśniło
zacząłem jeść na początku lutego 2010, miałem wtedy nakręt na metioninę jako potencjalną przyczynę problemów. Ogólnie zbyt dużo białek serwatkowych nie jadłem, jak patrzę na transakcje to kupiłem to raptem 3 razy przez tamte lata, ale potem kupiłem jakoś na początku sierpnia 2020, czyli jadłem na kilka miesięcy przed tą drugą poprawą.
Tyle, że ja dość długo miałem dietę z dużym wysyceniem białka, wpc jest bogate w cysteinę, którą z kolei brałem w innych okresach na próbę.
...a może jednak cysteina, ale po długim czasie brania większych dawek? Robiłem z nią próbę i nawet to opisywałem na blogu tutaj, ale żeby mieć jej tyle, ile spożywa się z odżywki białkowej, musiałbym jeść kilka razy więcej niż jadłem. Dziennie powinienem brać prawie 4 gramy n-acetylocysteiny, żeby uzyskać tyle cysteiny, ile miałem w odżywce białkowej. A jeśli hipoteza białka jest słuszna, to efekty pojawią się po ponad miesiącu brania tak dużych dawek. Może próbując uzupełnić metioninę, uzupełniłem przez przypadek cysteinę?
Gdzieś w 2020 brałem większe dawki cysteiny, żeby się uchronić przed koronką, do tego odżywka białkowa... kto wie? W okolicach września 2021 tutaj pisałem o cysteinie, ale może nie doceniłem wtedy potęgi dawki?
http://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=86&pid=625
zresztą, czy ja wtedy robiłem na sobie próbę z suplementacją? Jeśli tak, to na pewno nie wziąłem tak dużych dawek, jak powinienem.
Dobra, stawiam cysteinę na biurku obok monitora, żeby świeciła w oczy i zjadam 3+ gramy dziennie. Pierwszy już teraz.
zacząłem jeść na początku lutego 2010, miałem wtedy nakręt na metioninę jako potencjalną przyczynę problemów. Ogólnie zbyt dużo białek serwatkowych nie jadłem, jak patrzę na transakcje to kupiłem to raptem 3 razy przez tamte lata, ale potem kupiłem jakoś na początku sierpnia 2020, czyli jadłem na kilka miesięcy przed tą drugą poprawą.
Tyle, że ja dość długo miałem dietę z dużym wysyceniem białka, wpc jest bogate w cysteinę, którą z kolei brałem w innych okresach na próbę.
...a może jednak cysteina, ale po długim czasie brania większych dawek? Robiłem z nią próbę i nawet to opisywałem na blogu tutaj, ale żeby mieć jej tyle, ile spożywa się z odżywki białkowej, musiałbym jeść kilka razy więcej niż jadłem. Dziennie powinienem brać prawie 4 gramy n-acetylocysteiny, żeby uzyskać tyle cysteiny, ile miałem w odżywce białkowej. A jeśli hipoteza białka jest słuszna, to efekty pojawią się po ponad miesiącu brania tak dużych dawek. Może próbując uzupełnić metioninę, uzupełniłem przez przypadek cysteinę?
Gdzieś w 2020 brałem większe dawki cysteiny, żeby się uchronić przed koronką, do tego odżywka białkowa... kto wie? W okolicach września 2021 tutaj pisałem o cysteinie, ale może nie doceniłem wtedy potęgi dawki?
http://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=86&pid=625
zresztą, czy ja wtedy robiłem na sobie próbę z suplementacją? Jeśli tak, to na pewno nie wziąłem tak dużych dawek, jak powinienem.
Dobra, stawiam cysteinę na biurku obok monitora, żeby świeciła w oczy i zjadam 3+ gramy dziennie. Pierwszy już teraz.



